niedziela, 5 października 2014

Pałac Brunów

     Co ciekawego możemy zastać w miejscowości liczącej zaledwie 125 mieszkańców? Wystarczy zajrzeć do Brunowa, maleńkiej wsi leżącej nad Bobrem w powiecie lwóweckim na Dolnym Śląsku, by się przekonać, że warto również zaglądać do niewielkich, z pozoru mało interesujących miejscowości. Pierwsza wzmianka o osadzie pochodzi z 1351 roku, a pierwsza wzmianka o istnieniu w Brunowie dworu pochodzi z XV wieku. Początkowo była to budowla obronna i należała do znanego i bogatego śląskiego rodu Zedlitzów.
     W latach 1740-1750 właścicielem Brunowa został hrabia Bernhard von Schmettau. To właśnie on przebudował stary dwór, zmieniając go w niewielki dwukondygnacyjny barokowy pałac.   Trzydzieści siedem lat później właścicielem Brunowa został Krzysztof Henryk i Ernesta von Schweinitz. Trzy tygodnie po nabyciu majątku, w pałacu wybuchł pożar, który strawił budowlę.  Na jej zgliszczach powstała nowa neobarokowa rezydencja. Kolejni właściciele pałacu to rodzina Cotenet, która przystąpiła do rozbudowy założenia pałacowego w stylu historyzmu (naśladowanie stylu minionych epok). Z tego okresu pochodzi stajnia z powozownią, fontanna przy pałacu oraz park zaprojektowany przez Eduarda Petzolda. Na szczytowej ścianie stajni tuż przy bramie wjazdowej umieszczono herb rodziny Cottene. Kolejną przebudowę przeprowadzono w latach 1900-1901. W latach tych powstało skrzydło południowe pałacu wraz z oranżerią i ośmioboczną wieżą. W roku 1937 u pałacu utworzono szkołę sportową Hitlerjugend. Niestety, bezpośrednio po wojnie pałac ulegał stopniowej dewastacji. W 2004 roku pałac stał się własnością rodziny Rzeźwickich. Powstał tu hotel z kawiarnią, barem oraz restauracją i strefa Wellenes & Spa z basenem, jacuzzi i saunami. Podczas naszego pobytu w obiektach pałacowych odbywały się dwa wesela. Jedno w Powozowni, drugie w Sali Kryształowej pałacu. Jedna z par, na tę szczególną w swoim życiu uroczystość, przyjechała starą, ale świetnie utrzymaną warszawą 224 (na ostatnim zdjęciu).


Lwówek Śląski

pałac w Brunowie

pałac Brunów

Pałac Brunów

Pałac Brunów

Pałac Brunów

Pałac w Brunowie

zabytki Dolnego Śląska

Lwówek Śląski

Brunów

pałac w Brunowie

Brunów

samochód do ślubu

fotografie: Wiesław Zięba



Zobacz również: 


              


15 komentarzy:

  1. Byłam tego lata po raz pierwszy. Piękne miejsce! :)I tylko 30km od mojego domu, czyli jak to Twój blog się nazywa w sumie "koło domu" :)))
    POzdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest wypas w bardzo eleganckim acz powściągliwym (brytyjskim?) stylu. Nie tylko stara 'warszawa', ale też widzę klasyczny czarny merc stoi i zdobi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz to już na pewno tam zaglądnę;
    wiele razy przejeżdżałam w poblizu, ale nigdy nie było czasu, żeby zaglądnąć, a warto, jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Położony w pięknej okolicy, niedaleko rzeka i jeziorka, jest co zwiedzać :-)

    Pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie małe miejscowości mają swój urok:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite miejsce, nie znałam go. Wydawało mi się, że znam okolice Lwówka Śląskiego...
    Dzięki za wskazówki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie odnowiony pałac i jego otoczenie. Post pokazuje, że jak się znajdzie człowiek z pomysłem ( i gotówką) można ocalić od zniszczenia jeszcze wiele upadłych dworków i pałaców.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko 125 mieszkancow? toz to malenstwo a ma taki zadbany palac...ma szczesce to miejsce, oby wszystkie palace Dolnego Slaska spotkal taki los. Warto tam zagladnac...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. zazdroszczę bliskości takich miejsc mieszkańcom południa Polski:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ...Dolny Śląsk też zachodu wart:)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne miejsce...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne zdjęcia i warszawa jak malowana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam odwiedzać takie małe pałace, a ten jest jak widzę bardzo zadbany i wart odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, a warszawa pogodnie mruga oczkiem:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.