czwartek, 1 września 2011

Jezioro Małe Liny

     Jezioro Małe Liny leży niedaleko drogi między Babimostem a Kargową. Zajmuje zaledwie 3,7 ha powierzchni, a maksymalna głębokość wynosi 2,1 m. Jezioro służy głównie wędkarzom, dla których przygotowano tu trzy pomosty. Wokół roztaczają się lasy sosnowe. Jezioro nazywane jest również Linie Małe. Do końca nie wiadomo, która nazwa jest prawidłowa, ponieważ źródła różnią się co do tego. Jezioro należy do zlewni Obrzycy (prawy dopływ Odry o długości 65,9 km). Po drugiej stronie drogi wiodącej do Kargowej rozpościera się znacznie większe jezioro - Linie Duże, częściej zwane Liny. Brzeg jeziora Małe Liny ma charakter klifowy i w niektórych miejscach bagnisty. Jest to zbiornik płytki, silnie zamulony o bujnej roślinności. Typ jeziora - karasiowy. Do jeziora można dojechać z Kargowej lub Babimostu. Obok drogi asfaltowej prowadzą tu wygodne ścieżki rowerowe. Również pobliskie Wojnowo ma połączenie z Linami. Co prawda nie jest to droga asfaltowa, ale szeroka szutrowa wiodąca przez pola i las. Tu również można dojechać samochodem.  


Jeziora Liny

Jezioro Linie, jezioro Liny

Jezioro Linie

jezioro Liny

Jezioro Małe Liny

Liny, Babimost, Kargowa

wędkarstwo, Liny

jezioro Małe Liny

Jezioro Liny

jezioro Liny

Jezioro Liny


Zapraszam też do posta: Błędno (Jezioro Zbąszyńskie)


9 komentarzy:

  1. O, jak tam fajnie. I ten pomostek wygląda całkiem sympatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym usiąść na ławeczce i patrzeć, i patrzeć..
    Wędkarzem nie jestem. Ładnie tam u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak jak Mażena, też bym chciała :)
    Nad jeziorami pięknie jest i pięknie to pokazujesz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne miejsce, ciche i spokojnie, idealne na letni wypoczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest to jeziorko po prawej jadąc z Kargowej do Babimostu. Główne znajduje się po drugiej stronie drogi. Piękna okolica. Dobra robota. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny akwen i obiecująca nazwa. Szkoda, że nie udało Ci się uwiecznić jakiegoś wędkarza :) Mam nadzieję, że tego jeziora nie spotkał los niektórych mazurskich jezior, gdzie nazwy z rybami pozostały, tylko w nich ryb już nie ma. Zostały wycięte prądem przez tymczasowych dzierżawców.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo polskie jeziorko - cichutkie, milutkie z piekna, okalajaca je zielenia. Szkoda, ze nie bylo zadnego wedkarza.
    A w beczkach przy pianinie - tak jest, piwo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo urokliwe miejsce. Fotki tez przecudnej urody, w których dożo spokoju i nostalgii.

    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)
    Pozwoliłem tez sobie zaobserwować Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak. Jako wędkarz uwielbiający naturę i obserwujący grabieżcza politykę "opieki" nad jeziorami oraz super turystów weekendowych a'la BMW Warszawka(nie obrażając części właścicieli) załamuję ręce nad takimi wpisami i zdjęciami. Jest piekne miejsce? Po ch..olerę umieszczać to w Sieci? Dla własnego ego? i na szkodę tego miejsca...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.