W sylwestra udało mi się zbudować i osadzić na paliku nowy karmnik, bo stary już się zbyt mocno zużył. W serwisie aukcyjnym, którego nazwy tu nie podam, by nie robić reklamy :), zakupiliśmy 30 kilogramów czarnego słonecznika. Powinno to wystarczyć na cały sezon, bo mamy też jeszcze własne orzechy włoskie, do których chętnie przylatują sójki. Zawsze jest też słonina dla sikor. Niestety, z dobrodziejstw karmnika korzysta też pobliski myszołów i próbuje polować na drobne ptaszki. No cóż, ziarenek on nie jada. Nowy karmnik zaakceptowały dzwońce i zięby, bo dziś rano trzeba było dosypać słonecznika. Tak sobie pomyślałem przy okazji dokarmiania ptaków, że za pieniądze które poszły z dymem fajerwerków można byłoby kupić sporo karmy dla różnych zwierząt. I nawet nie chodzi mi o sam moment przywitania Nowego Roku, ale o kanonadę, która trwała już od kilku dni. Kto ma psa, wie o co chodzi. Nasz w tej chwili odpoczywa, bo jest w miarę cicho i tylko pojedyncze wystrzały przypominają o wybuchowej, sylwestrowej nocy. Zdjęcia karmnika zrobiłem wczoraj wieczorem. Jedno z lampą błyskową, drugie w trybie nocnym. Aha, zapomniałem dodać, że do ptasiej stołówki dodałem jeszcze noworoczną iluminację. Taki sobie żarcik.
fotografie: Wiesław Zięba
Sylwestra spędziłam w domu. Po północy, przez jakieś 15 min. nieustannie słychać było huk fajerwerków i szczekanie wszystkich psów z okolicznych wiosek... Nie wspomnę, że już od końca grudnia, po chwilę obecną nadal ktoś strzela.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Prześliczny karmnik...A to ciekawe, że przylatuje myszołów a sroki, cukrówki nie są gośćmi w tym karmniku?
OdpowiedzUsuńMnie też denerwują te codzienne kanonady. Ciągle biadolimy na brak pieniędzy a tyle puszczamy ich z dymem. Rozumiem w Noc Sylwestrową...Istnieje zakaz strzelania w inne dni.
Moja Bellusia jest wystraszona. Chętnie wskoczyłaby ze strachu do łóżka...
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Pozdrawiam serdecznie:)
Fantastyczny i to oświetlenie!
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecie szczegolnie to na trybie nocnym! 30 kg!sporo, ale jakie to ptaszki musza byc szczesliwe..no, coz kanonady to problem na calym swiecie, w wenezueli sa stokrotnie potezniejsze! pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńFajny karmnik, moje ptaki też dostały nowy :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego, szczęśliwego Nowego Roku!
Pozdrawiam noworocznie.
Świetny pomysł z takim oświetlonym karmnikiem. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie no!
OdpowiedzUsuńBelweder!
Istny ptasi pałac...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń...ależ świąteczny ten karmnik:)
OdpowiedzUsuńCo do zachowania psów, moja 10-miesięczna Sunia... spała...nie reagowała na fajerwerki...wyjątkowo się zachowała, jej poprzedniczka niestety bała się i trzeba było aplikować jej specjalne leki od weta...
Wspaniałego 2014 Roku!
Wszystkiego Najlepszego w 2014
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńZ takimi lampkami to nie widziałem jeszcze karmnika :)
Do siego roku :))
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŁadny:)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę tak pięknie oświetlony karminczek, świetny pomysł, bardzo ładnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńŻyczę najlepszego w Nowym Roku,
Aj jaki piękny! Ptaszki , gdyby mogły, to jadłyby i nocą bo jest pięknie oświetlony!
OdpowiedzUsuńMasz zupełną rację z tymi fajerwerkami, na dodatek , gdzieś wyczytałam, że ten dym z wystrzałów jest dla nas szkodliwy! Biedne psy i inne zwierzęta, boją się tego huku okrutnie! Pozdrawiam!
Jak nastrojowo:) Ptaki zadowolone ze stołówki.
OdpowiedzUsuńMała rzecz, a cieszy. Godna popularyzacji i naśladowania inicjatywa. Niestety często zapominamy, że tak nie wiele trzeba zrobić by dać tak wiele.
OdpowiedzUsuńZapraszam z rewizytą do mnie:
http://turystyka.e-mucha.info/
Toż to bar i dyskoteka w jednym ;)
OdpowiedzUsuń