środa, 3 sierpnia 2016

Arbuz z własnego ogrodu

   Koło domu uprawiamy działkę. Oprócz tradycyjnych warzyw i owoców, co roku staram się zrobić eksperyment z czymś nowym. W zeszłym roku była to hodowla melona. Owoce okazały się całkiem smaczne i dość duże. Niestety, melony smakowały też myszom polnym i niektóre owoce trochę zostały nadgryzione. Kilka lat temu spróbowałem uprawiać rodzynkę brazylijską. Próba była na tyle udana, że rodzynka na dobre zagościła w naszym ogrodzie. W tym sezonie mamy ponad dwadzieścia sztuk tych roślin.
   Wiosną na pobliskim targu zakupiliśmy w doniczce jedną sadzonkę arbuza. Też na próbę. Początkowo roślina nie chciała rosnąć. Chyba było za zimno. Później arbuz zakwitł i bardzo wydłużył swoje płożące łodygi. Pojawiły się pierwsze, malutkie owoce, a jeden z nich wzrostem wyprzedził inne. Gdy osiągnął już całkiem pokaźne rozmiary, postanowiliśmy go zerwać. Arbuz z naszej działki ważył prawie 4,5 kg. Po rozkrojeniu okazało się, że wewnątrz nie jest tak czerwony, jak znane nam owoce z marketu. Może miał rosnąć jeszcze dłużej. Zjedliśmy po kawałku i tu niespodzianka. Arbuz był bardzo słodki i smaczny. Nasz ogrodowy eksperyment zakończył się sukcesem. Wygląda też na to, że na tym jedynym krzaczku dojrzeją kolejne owoce. 



jak amatorsko uprawiać arbuzy w ogrodzie, hodowla arbuza

kwiaty arbuza mają pięć płatków i są żółte

liście arbuza mają ciekawy, bardzo powcinany kształt

płożąca łodyga arbuza rozrasta się do kilku metrów i pnie po innych warzywach w ogrodzie

arbuz z amatorskiej hodowli jest gładki i ciemnozielony

arbuzy potrafią osiągnąć dość duże rozmiary, ten ważył 4,5 kg

przekrojenie arbuza jest wstępem do jego skonsumowania

jak wybarwiony jest arbuz w środku, czasem, jest czerwony, żółty lub różowy


Podobny temat na blogu Koło domu: W ogrodzie u pani Natury

8 komentarzy:

  1. Tez widziałam arbuzy w donicach. O melonach poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No paczpan - gratulacje! Skoro winorośl też się przyjęła w Twojej okolicy, to czemu nie arbuz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...ho,ho! Wielki :) Muszę za rok i ja zasadzić, może i u mnie obrodzi, dyniowate rosną mi wspaniale, więc może i arbuz urośnie...:)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może koler to kwestia zapylenia nie pyłkiem z innego arbuza a np. dynią od sąsiadów?

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro smakował to na pewno był przepyszny.
    Tojav masz rękę do sadzonek.
    Okaz jak się patrzy.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest piękne.
    Pięknie urosły arbuza.
    Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  7. W przyszłym roku muszę spróbować u mnie w ogródku, uwielbiam arbuzy i bardzo bym się cieszyła, jak by mi taka sztuka urosła.
    Ciekawe czy urosnę kolejne owoce nadające się do spożycia?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.