Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkopolska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkopolska. Pokaż wszystkie posty

22 czerwca 2025

Grójecka Noc Świętojańska. My też tam byliśmy

      Do Grójca Wielkiego mamy całkiem blisko, więc pięknego, słonecznego popołudnia chętnie wybraliśmy się do tej niewielkiej miejscowości leżącej w województwie wielkopolskim. A okazja była wyjątkowa. Tam właśnie, nad rzeką Obrą, zebrała się niezliczona ilość gości, by móc wspólnie bawić się podczas XXIII Grójeckiej Nocy Świętojańskiej, Były przemarsze, występy młodzieży, koncerty orkiestry dętej i Czadomana. Wszystkie panie, niezależnie od wieku, mogły kupić na jednym ze stoisk piękne wianki, które późnym wieczorem miały popłynąć rzeką Obrą, by spełniać wszystkie życzenia. Te małe i te większe. Była też kawa, ciasto, grillowane kiełbaski, lody i inny specjały. Niestety, do puszczania wianków nie dotrwaliśmy, ponieważ w domu czekały nas tego dnia jeszcze inne obowiązki, niemniej imprezę uważamy za bardzo udaną. Było wszystko, co można przypisać tym magicznym chwilom związanym ze świętowaniem przesilenia letniego. Poniższe zdjęcia dają tego namiastkę. 

Grójecka Noc Świętojańska. Przemarsz mażoretek.

Mażoretki na Grójeckiej Nocy Świętojańskiej.

Orkiestra dęta w Grójcu Wielkim.

Grójecka Noc Świętojańska. Orkiestra dęta.

Pokaz mażoretek. Grójecka Noc Świętojańska.


Występ orkiestry Dętej z Wolsztyna.

Podczas Grójeckie Nocy Świętojańskiej.

Prezentacja mażoretek. Grójecka Noc Świętojańska.



Taniec na Grójeckiej Nocy Świętojańskiej.

Występ Czadomena. Grójecka Noc Świętojańska.

Rzeka Obra na której puszczane były wianki podczas Grójeckiej Nocy Świętojańskiej.

Grójec Wielki, 21 czerwca 2025. Fotografie: Wiesław Zięba

31 marca 2025

Jezioro Wąchabskie: dlaczego warto je odwiedzić?

      Aby dojechać do Jeziora Wąchabskiego wcześniej jechaliśmy wzdłuż dwóch innych pięknych jezior położonych wśród lasów. Były to jeziora Linie Duże i Linie Małe. To pierwsze jest znanym i obleganym latem miejscem wypoczynku dla mieszkańców pobliskich miejscowości, jak i tych, którzy przyjeżdżają tu z daleka, aby zrelaksować się nad wodą i oddychać czystym powietrzem. Jezioro Linie Małe jest niewielkim akwenem o powierzchni niecałych czterech hektarów i budzi zainteresowanie głównie wędkarzy i miłośników przyrody. 

     Do Wąchabna dotarliśmy jadąc samochodem wąską leśną drogą. Dobrze, że nic nie jechało z naprzeciwka, bo byłby kłopot z ominięciem się. Był koniec marca, więc nie widzieliśmy zbyt wielu ludzi. Na malutkiej plaży spotkaliśmy dwie panie, które zrobiły sobie tu krótki wypad rowerowy, a tak cisza i spokój. Tylko ptaki wodne odzywały się tu i ówdzie. Najgłośniejsze były mewy śmieszki, ale widzieliśmy również perkozy, łyski i łabędzie. Z zadrzewionego brzegu jeziora słychać było mniejsze ptaki: bogatki, modraszki i nawołujące się kowaliki. Samo jezioro wyglądało dostojnie i trochę dziko. Jego brzegi porastały lasy i trzciny. Widzieliśmy też kilka pomostów. Niektóre z nich były mocno zniszczone. Po chwilach spędzonych nad wodą, poszliśmy na spacer po Wąchabnie. Jedna część to ta nowa, gdzie stały ładne domki letniskowe przygotowane na przyjazd właścicieli i dalej domy stałych mieszkańców wsi. Też ładne. Wąchabno i Jezioro Wąchabskie (uwaga: na mapach Google jest czeski błąd - Wachąbskie) odwiedziliśmy w składzie: autor bloga, żona Gabrysia, kuzynka Ania i jej wierny pies Ciastek. 

     Jezioro Wąchabskie położone jest w powiecie wolsztyńskim w województwie wielkopolskim (mapa). Powierzchnia zwierciadła wody obejmuje obszar ok. 36 hektarów. Jezioro jest niezbyt głębokie, średnia to 1,7 m, maksymalnie 3 m. Ze względu na typologię rybacką jest to jezioro typu sandaczowego. Już widzę uśmiech wędkarzy. Akwen znajduje się na obszarze chronionego krajobrazu Pojezierza Sławskiego, Pradoliny Obry i Rynny Zbąszyńskiej. 

     Wąchabno - niewielka wieś położona w województwie wielkopolskim, w gminie Siedlec. Liczy sobie zaledwie 110 stałych mieszkańców.

     Naszą wyprawę uznaliśmy za udaną. Odpoczęliśmy nad wodą, posłuchaliśmy ptaków, a ja zrobiłem trochę zdjęć. Niektórymi z nich dzielę się na blogu. 
 
Widok na Jezioro Wąchabskie. Na pierwszym planie zniszczony pomost.

Pomost przy plaży nad Jeziorem w Wąchabnie.

Na jeziorze Wąchabskim pływają perkozy.

Jezioro Wąchabskie jest trochę dzikie.

Na brzegu jeziora Wąchabskiego rosną olchy.

Jezioro Wąchabskie jest rajem dla ptaków wodnych: łysek, łabędzi, perkozów i innych.

Jezioro Wąchabskie jest typem jeziora sandaczowego.

Mapa szlaków turystycznych nad jeziorem w Wąchabnie.

Wąchabno - zagospodarowana część brzegu jeziora.

Domki Adam i Ewa nad Jeziorem Wąchabskim.

Takie ładne domki wyrosły nad jeziorem w Wąchabnie.

Wąchabno jest niewielką wsią liczącą 110 mieszkańców.

Główna droga w Wąchabnie.

Tablica informacyjna, jak dotrzeć do jeziora w Wąchabnie.

Domek letniskowy nad jeziorem w Wąchabnie.

Wąchabno, 25 marca 2025. Fotografie: Wiesław Zięba


26 marca 2025

Wolsztyn - miasto z duszą

      Wolsztyn, niewielkie miasto położone nad rzeką Dojcą w Wielkopolsce, odwiedzamy dość często. Przyciąga nas tu m.in. piękne i dobrze zagospodarowane jezioro Wolsztyńskie. Od strony miasta jest przejście na molo, które prawie zawsze jest pełne kwiatów. Lubimy też spacerować promenadą wzdłuż jeziora, zaglądać nad rzekę Dojcę, pospacerować po parku i wypić kawę w kawiarni. Krótko mówiąc można tu nieźle wypocząć i zrobić ciekawe zdjęcia. Bo to amatora fotografii kusi najbardziej. Link do mapy tutaj

Widok na jezioro wolsztyńskie i wyspę Tumidaj

Brzegi jeziora wolsztyńskiego są dość dzikie.

Przy jeziorze wolsztyńskim widać łódkę i w oddali biały pomost.

Wejście na wolsztyńskie molo.

Molo w Wolsztynie jest pełne kwiatów.

Widok od strony mola na Wolsztyn i jego kościół.

Jezioro Wolsztyńskie to dobre miejsce na wypoczynek.

Wolsztyn, jezioro i kościół. Woda pełna jest roślinności.

Rośliny wodne na jeziorze w Wolsztynie.

Jezioro Wolsztyńskie jest piękne o każdej porze roku.

Na podtopionej starej łodzi siedzą dwie kaczki krzyżówki. Jezioro Wolsztyńskie.

Wolsztyn, 10 sierpnia 2022. Fotografie: Wiesław Zięba


05 marca 2025

Jezioro Chobienickie w zimowej odsłonie - ukryty klejnot Wielkopolski

     Jezioro Chobienickie, położone w gminie Siedlec, to prawdziwy raj dla miłośników przyrody i aktywnego wypoczynku. To malownicze jezioro, będące częścią Bruzdy Zbąszyńskiej i ciągu Jezior Zbąszyńskich, zachwyca swoją naturalną urodą i spokojem. 

     Co sprawia, że Jezioro Chobienickie jest wyjątkowe? Akwen otoczony jest lasami mieszanymi, co tworzy niepowtarzalny klimat i sprzyja bliskiemu kontaktowi z przyrodą. W centralnej części jeziora znajdują się dwie wyspy, które dodają mu uroku i przede wszystkim stanowią schronienie dla dzikiego ptactwa. Bogata flora i fauna sprawiają, że jest to idealne miejsce dla osób ceniących sobie spokój i harmonię z przyrodą. 

     Powierzchnia jeziora obejmuje około 230 hektarów, średnia głębokość to 1,8 metra, natomiast maksymalna 3,4 metra. 

     Jezioro Chobienickie odwiedziliśmy 26 stycznia 2025 roku. Jechaliśmy od strony Babimostu do Grójca Wielkiego, by tam skręcić w prawo. Droga wiodła przez las, ale tabliczki informowały, że trasa dostępna jest dla ruchu samochodowego. Przy samym jeziorze jest ładny i dobrze utrzymany parking. Kalendarz sugerował, że jest zima, lecz krajobraz jeziora i otaczających go lasów mówił co innego. Nie było śniegu, a temperatura była dość wysoka jak na tę porę roku. Spacerowaliśmy ścieżkami wokół części jeziora, podziwialiśmy dziką przyrodę i robiliśmy zdjęcia. Co prawda są one pozbawione kolorów, bo niebo było zachmurzone, trzciny wyschnięte, a drzewa i krzewy bez liści. Planujemy kolejne odwiedziny, tym razem wiosną i wtedy będzie inaczej, choć zastane przez nas styczniowe krajobrazy również zachwycają.

     Dlaczego warto odwiedzić Jezioro Chobienickie? Myślę, że jest to miejsce dla każdego, kto lubi spokój i ciszę. Tu można zanurzyć się w pięknie otaczającej natury. Jest też coś dla miłośników ptaków. W 1959 w celu ochrony lęgów czapli siwej utworzono tutaj ptasi rezerwat przyrody. No i te spacery. Warto. 


Widok na Jezioro Chobienickie.

Pas trzcin na Jeziorze Chobienickim.

Trzciny i las nad Jeziorem Chobienickim.

Ścieżka przyrodnicza nad Jeziorem Chobienickim.

Jezioro Chobienickie zimą.

Resztki pomostu - jezioro chobienickie.

Pomost na Jeziorze Chobienickim i pies na pomoście.

Zachód Słońca nad jeziorem.

Zachodzące słońce odbija się w wodzie jeziora.

Pomost na jeziorze i zachodzące słońce.

Mapa Jeziora Chobienickiego i okolic.
Źródło: OpenStreetMap, licencja Open Data Commons

fotografie: Wiesław Zięba

10 marca 2018

Cypryśnik błotny z Kórnika

   Cypryśnik błotny (Taxodium distichum) rosnący w arboretum w Kórniku jest drzewem wyjątkowym. To największy i najstarszy okaz w naszym kraju. Liczy sobie on ok. 200 lat, w obwodzie ma 508 cm i jest wysoki na 20 m. Dane te pochodzą z roku 2012.


   Cypryśnik pochodzi z południowo-wschodnich obszarów Stanów Zjednoczonych. Rośnie najczęściej w dolinach wielkich rzek, na terenach bagnistych i zalewanych przez wody powodziowe, tworząc tam rozległe lasy. W Europie uprawiany jest od dawna i można go spotkać w parkach. Igły cypryśnika opadają na zimę. Najciekawszą częścią tego drzewa są tzw. korzenie oddechowe (pneumatofory). Są to narośla na korzeniach wyrastające ponad powierzchnię wilgotnego gruntu lub wody. Okaz z Kórnika rośnie właśnie na takiej podmokłej łące, więc możemy tu zobaczyć całkiem sporo korzeni oddechowych. Są one przystosowane do doprowadzania powietrza do systemu korzeniowego drzewa.


Cypryśnik błotny w arboretum w Kórniku.

Cypryśnik błotny oddycha korzeniami.

Korzenie oddechowe cypryśnika błotnego z Kórnika.

Kórnik i korzenie oddechowe cypryśnika błotnego.


     Historia kórnickiego arboretum wiąże się z postacią hrabiego Tytusa Działyńskiego, powstańca listopadowego, dawnego właściciela Kórnika. Pierwotnie w miejscu obecnego arboretum znajdował się ogród w stylu francuskim. Hrabia Działyński rozpoczął jego przebudowę, która objęła cały park. Do Kórnika sprowadzono egzotyczne okazy drzew. Prace te kontynuował hrabia Jan Działyński. Obecnie arboretum w Kórniku stanowi jedną z największych kolekcji dendrologicznych w Europie i obejmuje ponad 3300 gatunków drzew i krzewów rosnących na ok. 40 ha.
     Dla zwiedzających arboretum jest otwarte codziennie przez cały rok. 


Tablica w arboretum w Kórniku.

Pomnik Tytusa Działyńskiego w Kórniku.

Źródła: P. Zarzyński, R. Tomasiak, K. Borkowski, Drzewa Polski, najgrubsze, najstarsze, najsłynniejsze, Warszawa 2016.
T. Bojarczuk, W. Bugała, Spacer po Arboretum Kórnickim, Kórnik 2006. 
Zdjęcia własne. 



Zobacz również: