Zadrzechnia charakteryzuje się dużymi rozmiarami. Wikipedia podaje, że długość jej ciała waha się od 21 do 24 milimetrów. Ta "nasza" była jednak zdecydowanie większa. Czarna pszczoła jest piękna i pracowita. Tak, jak jej mniejsze krewniaczki dysponuje również żądłem, ale ponoć używa go rzadko. Tylko w razie dużego zagrożenia. Wolałem nie próbować, bo miałem już kiedyś doświadczenie ze sporo mniejszym trzmielem, gdy zbierałem ogórki i przypadkowo wziąłem do ręki tego sympatycznego grubaska. To był naprawdę mocny ból, choć i tak niewspółmiernie mniejszy niż użądlenie osy klecanki.
Zadrzechnia żyje zazwyczaj samotnie i robi sobie gniazdo w próchniejących pniach drzew. Mam nadzieję, że mieszka gdzieś w pobliżu i odwiedzać będzie nas częściej, bo przyjemnie jest ją obserwować. Dodam tylko, że widziałem jednocześnie trzy te piękne i rzadkie jeszcze w Polsce owady.
Przecudne zdjęcia onętków (kosmosów). Te różnokolorowe, bardzo delikatne kwiaty, swym pięknem przyciągają wzrok. W tym roku mam w swoim ogrodzie odmianę o pełnych kwiatach.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Ciekawe, nie wiedziałam wcześniej o tych pszczołach! U mnie w ogrodzie też czasem widzę takie czarne owady przy drewnie, ale nigdy się nie zastanawiałam co to może być. Teraz jak przeczytałam wpis to zacznę bardziej uważać. Mam kilka starych doniczek drewnianych i może właśnie tam się zagnieździły, bo widzę takie dziurki. Swoją drogą, niedawno trafiłam na https://ogrodolandia.i-wroclaw.pl/donice_ogrodowe.html i myślę żeby wymienić te stare na nowe, ale teraz się zastanawiam czy nie zostawić ich właśnie dla takich pożytecznych stworzeń. Fajnie że piszesz o takich rzeczach, bo większość ludzi w ogóle nie zwraca uwagi na owady w ogrodzie.
OdpowiedzUsuń