Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harcerstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harcerstwo. Pokaż wszystkie posty

19 kwietnia 2011

Zakochany Księżyc

     Wczoraj około godziny 22 miałem okazję sfotografować Księżyc w pełni. Zabrałem statyw, zamocowałem aparat i ustawiłem go na odkrytym polu. Nigdy jeszcze nie próbowałem w ten sposób robić zdjęcia księżycowi, więc była to metoda prób i błędów. Najpierw ustawiłem zoom na maksymalny optyczny, co w moim aparacie wynosi 15x. Okazało się to za mało, więc dołożyłem maksymalne zbliżenie optyczne. Następnie ustawiłem samowyzwalacz na 10 s, by przez naciśnięcie migawki nie spowodować poruszenia. Efekt jest taki, jak na zdjęciu poniżej. Wyszło całkiem przyzwoicie. Widać morza księżycowe oraz niektóre kratery, w tym krater Kopernika. Kiedyś byłem harcerzem i przypomniała mi się harcerska piosenka o zakochanym księżycu. Była to trochę zmodyfikowana wersja utworu Zenona Friedwalda z muzyką J. Kagana i W. Tychowskiego z 1938 roku:. Refren oryginału jest taki:


Zakochany księżyc włóczy się po niebie...
Coś go widać dręczy, dręczy tak jak mnie...
U mnie powód prosty: Smutno mi bez ciebie...
A księżyc? Kto go tam wie? Też mu pewnie źle...
Nocami błądzę sam, jak księżyc po niebie,
Wśród gwiazd szukam ciebie i tak smutno mi...
Zakochany księżyc skrył się za chmurami,
Rozpłynął się jak we mgle...
Baśń skończyła się.


A tak śpiewali go przy ognisku harcerze:


Zakochany księżyc, błąka się po niebie,
Pewnie go coś gnębi, gnębi tak jak mnie,
Ja mam powód prosty, smutno mi bez ciebie,
A księżyc... licho go wie,
Czy on się kocha, czy nie.

    Szukałem tej piosenki w sieci. Niestety, nie udało mi się jej znaleźć w jakimkolwiek wykonaniu. Dołączam jednak zdjęcie księżyca, z całą pewnością zakochanego. Harcerz przewodnik ZHP.


6 września 2014 roku


     Od Obozowego druha otrzymałem komentarz pod tym postem. Ponieważ nie wszyscy czytają komentarze, pozwalam sobie tutaj zamieścić tekst piosenki śpiewanej przez harcerzy w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Myślę, że warto go ocalić od zapomnienia. Dziękuję Obozowy druhu.


Zakochany księżyc

(wersja harcerska z lat 60-tych XX wieku)

Czasem, gdy wieczór jest pogodny,
Stoję na warcie sam(a).
Patrzę na księżyc, a księżyc na mnie 
I jakoś smutno nam -
Patrzę na księżyc, a księżyc na mnie 
I jakoś smutno nam.

Zakochany księżyc błąka się po niebie.
Pewnie go coś gnębi - gnębi tak jak mnie.
Ja mam powód prosty, smutno mi bez ciebie.
A księżyc licho go wie,
Czy on się kocha, czy nie.

Często towarzyszy mej niedoli,
Często odwiedza mnie.
Pewnie on myśli, że mnie coś boli
I tak pomaga mi -
Pewnie on myśli, że mnie coś boli
I tak pomaga mi.

Zakochany księżyc błąka się po niebie.
Pewnie go coś gnębi - gnębi tak jak mnie.
Ja mam powód prosty, smutno mi bez ciebie.
A księżyc licho go wie,
Czy on się kocha, czy nie.




Księżyc w pełni na tle ciemnego nieba.

Fotografia: Wiesław Zięba

Zapraszam również do obejrzenia posta: Moja wyprawa na Księżyc