Koło naszego domu zwraca na siebie uwagę leszczyna. Powoli kończy się zima i nasz krzew okrył się kotkami. Były one już wcześniej, ale teraz stały się intensywnie żółte. Męskie leszczynowe baźki zaczęły intensywnie pylić. A wszystko to dla niepozornych kwiatów żeńskich. Trzeba naprawdę dokładnie się przyjrzeć, by ich nie przegapić. To takie zgrubienia na gałązkach z maleńkim pióropuszem karminowych płatków. I właśnie z nich jesienią będą orzechy. A męskie kotki? No cóż. Teraz będą pylić, pylić, pylić... Potem staną się ciemniejsze, następnie brązowe i opadną na ziemię. Ich rola się skończy. Te, które teraz są prawie niewidoczne, przemienią się w smakowite orzechy.