niedziela, 30 października 2016

Zamek w Kożuchowie

   Zamek w Kożuchowie został wzniesiony na miejscu średniowiecznego grodu. Dzieła budowy dokończył Henryk IV Wierny na początku XIV w. Na stałe zamek był siedzibą starosty - książęcego urzędnika, który dysponował nieliczną załogą. Była ona wzmacniana jedynie w sytuacjach zagrożenia. Za Henryka VIII, od roku 1369, zamek stał się stałą siedzibą książęcą. W tym czasie jego żona - Katarzyna Opolska wraz ze swoimi trzema synami i dworem stale przebywała w zamku w Kożuchowie. Po śmierci męża, Katarzyna przez wiele lat rządziła księstwem głogowsko-żagańskim. Jej syn Henryk IX panował w Kożuchowie do roku 1467. Doprowadził on do rozkwitu księstwa i miasta. Jego następcą został znany z nieudolności i słabego charakteru Henryk XI. W wieku prawie czterdziestu lat, po namowie margrabiego brandenburskiego Albrechta Achillesa, Henryk XI poślubił jego córkę 8-letnią Barbarę. Chodziło tu o majątek, bo w zawartej umowie na wypadek śmierci Henryka, jego żona w spadku miała przejąć Zieloną Górę i Kożuchów wraz z przyległościami. Niecałe dwa lata po ślubie Barbara została wdową, a margrabia Jan (brat Barbary) przejął zamki w Krośnie, Głogowie i Kożuchowie. Na przełomie XV i XVI wieku zamek był w posiadaniu przyszłych królów Polski Jana I Olbrachta i Zygmunta Starego, następnie stał się rezydencją książęcą, a od 1865 r. klasztorem zakonu karmelitów. Od XIX w. kożuchowska budowla stała się własnością gminy ewangelickiej. Po II wojnie światowej zamek stał opuszczony. W 1955 roku zamieszkał w nim Edmund Szajer z rodziną. Przez wiele lat chronił on zabytek i robił niewielkie remonty. Dzięki niemu zamek przetrwał. W latach 1976-1984 przeprowadzono kompleksowy remont obiektu i zaadaptowano go na dom kultury i bibliotekę.
   Kożuchowski zamek odwiedziliśmy podczas lubuskiej pielgrzymki szlakiem rycerskim w sierpniu 2016 r. Z tajemnicami i historią zamku zapoznał nas przewodnik, który pokazał nam również niektóre elementy tej interesującej budowli. Zobaczyliśmy część pomieszczeń, spacerowaliśmy zamkowymi korytarzami, odwiedziliśmy mroczne piwnice, gdzie usłyszeliśmy mrożące krew w żyłach historie o duchach, które czasem się tu ujawniają. 


Jak wygląda wejście do kożuchowskiego zamku. Wokół niego roztacza się dawna fosa.

Do zamku prowadzą zadbane, zielone drzwi.

Herb przedstawia trzy gwiazdy, dwie u góry i jedną na dole.

Wokół dziedzińca zamku w Kożuchowie wznoszą się odnowione mury.

Wokół zamku widoczna jest fosa. Mury nie zachowały się.

Nad zamkiem w Kożuchowie wznosi się wieża.

Korytarze w zamku w Kożuchowie są piękne i zadbane.

Edmund Szajer uratował kożuchowski zamek przed zniszczeniem.

W zamku w Kożuchowie można zobaczyć ślady dawnej świetności.

W kożuchowskim zamku znajduje się dom kultury i biblioteka.

Zamek w Kożuchowie pełni ważne role. Opiekuje się nim miasto.

Piwnice zamku w Kożuchowie są przystosowane do przyjmowania gości i pełnią różne funkcje.

Piwnice zamku w Kożuchowie kryją swoje tajemnice.

Wszystkie miejsca w zamku w Kożuchowie są wykorzystane.

Piwnice zamku w Kożuchowie owiane są mgiełką tajemnicy.

W Kożuchowie zamek jest bardzo ważną budowlą. To tu toczy się życie kulturalne.

Dawna grafika niemiecka przedstawiam Kożuchów i jego budowle.


Podczas przygotowywania tego wpisu korzystałem z informacji zawartych w książce: Zamki, dwory i pałace województwa lubuskiego, red. B. Bielinis-Kopeć, Zielona Góra 2008 oraz folderu: Zamek, Kożuchowski Ośrodek Kultury i Sportu "Zamek". Ostatnie zdjęcie pochodzi z portalu Polona i przedstawia niemiecką grafikę z XVIII w. (domena publiczna). Pozostałe fotografie: Wiesław Zięba.


Podobny post na blogu Koło domu: Jansky Vrch


sobota, 22 października 2016

Święto dyni w Starym Dworze

   2 października 2016 r. wybraliśmy się do Starego Dworu, małej miejscowości w województwie lubuskim, w powiecie międzyrzeckim. Okazją ku temu było święto dyni zorganizowane w gospodarstwie szkółkarskim położonym własnie w tej wsi. Po zakupieniu biletów, które były jednocześnie losami zielonej loterii (do wygrania były krzewy w doniczkach), odwiedziliśmy stoiska rękodzielników. Co prawda nie były one liczne, ale nam udało się znaleźć interesujące wytwory ludzkich rąk. Trochę złotówek zostawiliśmy więc u twórców. A potem już zwiedzaliśmy teren gospodarstwa i ogrody: różany, krzewów formowanych, przydomowy, bukszpanowy, wiejski, z ogniskiem, a także patio w ogrodzie, cieniste zakątki, popielaty zagajnik i aleję traw. Wszystkie miejsca były piękne, doskonale zadbane i warte zobaczenia. W tym dniu bohaterem dnia była jednak dynia, więc ozdabiała ona swoimi ciekawymi kształtami alejki i skwerki. Można było również spróbować dyniowych specjałów przygotowanych właśnie na tę okazję. My skosztowaliśmy zupy i pasztetu z dyni. Smaki interesujące i niecodzienne. Dyniowo nasyceni czekaliśmy na wyniki loterii. Niestety nie udało nam się wygrać żadnego krzewu, ale ze święta powróciliśmy pełni wrażeń i ze zdjęciami w aparacie, którymi dzielimy się w tym miejscu. 


Ogrodnicy w swoich ogrodach przygotowują festyn tematyczny.

Podczas festynu w Starym Dworze przygotowano dyniowe dekoracje.

Dyniowe święto w Starym Dworze.

Stary Dwór odwiedziło sporo zwiedzających.

Dynie królowały na festynie w Starym Dworze.

Ogrody w Starym Dworze pełne są kwiatów.

W Starym Dworze jest dużo ogrodowych dekoracji.

ogród w Starym Dworze jest zadbany i czysty.

Dekoracje wśród zieleni w Starym Dworze.

Ogrody w Starym Dworze to także woda.

Gospodarstwo ogrodnicze w Starym Dworze jest bardzo ładnie położone.

W Starym Dworze są piękne ogrody.

Stary Dwór kwiaty, krzewy i woda.

Do Starego Dworu zawitała jesień.

dekoracje ogrodów w Starym Dworze

Interesujące dekoracje w ogrodnictwie w Starym Dworze.

Podczas święta w Starym Dworze był konkurs na dyniową rzeźbę.

Dekoracje w Starym Dworze.

dynie jem jedynie

fotografie: Wiesław Zięba

     


Zobacz również:


              




sobota, 15 października 2016

Kościół w Mirocinie Górnym

   Mirocin Górny to niewielka wieś położona w województwie lubuskim. Jej historia sięga 1321 r., bowiem z tego okresu pochodzi pierwsza wzmianka o miejscowości. Do Mirocina przyjechaliśmy, by zobaczyć interesujący nas kościół św. Jerzego. Świątynia została zbudowana w czternastym wieku, natomiast w XV w. dobudowano do niej kaplicę, kruchtę oraz wieżę. Podczas prywatnych wyjazdów trudno dostać się do kościołów. Zazwyczaj są zamknięte, a czasem do ich wnętrz można zajrzeć jedynie przez kratę. Jeśli chodzi o nas, to byliśmy w lepszej sytuacji, ponieważ o całość zadbał ksiądz Jan. Wcześniej przygotował trasę naszej pielgrzymko-wycieczki i sam był naszym przewodnikiem. Wszystkie kościoły stoją przed nim otworem, ponieważ dużo wcześniej umawia się z proboszczami bądź wikariuszami odwiedzanych przez nas kościołów. Poniżej krótka, fotograficzna prezentacja kościoła w Mirocinie Górnym. 


Świątynia pochodzi z XIV wieku i jest przykładem dawnej architektury sakralnej.

Droga prowadzi brukowaną drogą pod ciekawymi łukami i sklepieniami.

W kościele znajdują piękne kolebkowe sklepienia.

w ołtarzu umieszczona jest biała muszla św. Jakuba

W kościele w Mirocinie Górnym znajdują się piękne witraże.

Przyjemnie wchodzi się takim nietypowymi, dawnymi drzwiami.

Kościół w Mirocinie Górnym jest bogato zdobiony, znajdują się dawne polichromie.

Kościół w Mirocinie Górnym - widok na ołtarz.

W kościele są rzeźby i polichromie.

Otoczenie kościoła w Mirocinie Górnym jest bardzo interesujące.

Kościół św. Jerzego w Mirocinie Górnym posiada piękne, zadbane otoczenie.

Bryła kościoła w Mirocinie jest bardzo duża. W oczy rzuca się ogromna wieża, w której umieszczono stary dzwon.

fotografie: Wiesław Zięba




Podobny wpis na blogu Koło domu: Sidzina - kościół w polu