poniedziałek, 16 września 2013

Sidzina - kościół w polu

     Przy drodze wiodącej z Niemodlina do Nysy wznosi się strzelista wieża tajemniczego kościoła. Sama lokalizacja niewielkiej świątyni jest nietypowa. Kościół stoi w polu, z dala od ludzi, wśród starych lip nieopodal miejscowości Sidzina na Opolszczyźnie. Jak się okazuje budowla owiana jest legendami. Według podania ustnego krążącego pomiędzy mieszkańcami Sidziny, w tym miejscu pewien rolnik orząc pole, znalazł krzyż, który zaniósł do kościoła parafialnego. Po pewnym czasie krzyż stamtąd zniknął i ponownie znaleziono go na poprzednim miejscu. Historia ta powtórzyła się dwukrotnie i stąd wywnioskowano, że taka jest wola boża, dlatego postanowiono w tym miejscu wybudować kaplicę. Był to rok 1680. Po prawie stu latach, w roku 1873, na miejscu starej kaplicy wybudowana została nowa, neogotycka świątynia z cegły. Zbudowano ją na planie krzyża greckiego z wieżą od zachodu, a strzegł go niegdyś pustelnik, który miał w tym miejscu pasiekę, będącą jego źródłem utrzymania.
     Kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego i MB Częstochowskiej ma i swoją nowszą historię. W roku 1944 przelatujące samoloty radzieckie rzuciły w jego kierunku 8 bomb. Żadna nie trafiła celu.
     Poniższe zdjęcia przedstawiają "kościółek w polu" w różnych ujęciach. Na jednej z fotografii pokazany jest ostrołukowy portal, znajdujący się nad wejściem,  z rysunkiem w technice sgraffito, nawiązującym do znalezienia krzyża przez orzącego ziemię rolnika. 


opolskie, tajemniczy kościół, zagadki i tajemnice, świątynia

ławki, ołtarz, obrazy, kolumny

zagadkowa świątynia, wieża, opolskie, zabytek

Sidzina, w polu, sztuka, drzwi

zabytek, Sidzina, tajemnice, w polu

Zapraszam również do obejrzenia posta: Pałac we Frączkowie.

34 komentarze:

  1. Znam ten kościół "z widzenia", wielokrotnie przejeżdżaliśmy obok niego, znam też trochę inna legendę dotyczącą jego budowy, nie byłam nigdy wewnątrz, może następnym razem wstąpię, nie przypuszczałam, ze jest tak zadbany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, również wielokrotnie przejeżdżałem koło tego kościoła i patrzyłem na niego z daleka. Mieszkałem całkiem blisko Sidziny. Dopiero jak się przeprowadziłem 300 kilometrów dalej, odwiedzając stare kąty, udało mi się ten kościółek odwiedzić.

      Usuń
  2. A ja znam jeszcze jedną historię o tym kościele. W marcu 1945 roku na strychu kościoła ukryło się około 50 niemieckich rozbitków i dezerterów. Rosjanie ich znaleźli i wszystkich rozstrzelali i zakopali obok kościoła. Nie wiem czy to prawda, opowiedział mi to człowiek, którego spotkałem gdy kiedyś zatrzymałem się obok kościoła. Nie byłoby to nic dziwnego, sowieccy żołnierze bardzo często rozstrzeliwali jeńców na miejscu, żeby się nie trudnić z pilnowaniem, karmieniem, ale też w odwecie za to co Niemcy wyrabiali w Rosji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cenna informacja. O rozstrzeliwaniach słyszałem, lecz nie znałem szczegółów. Dzięki bolbez.

      Usuń
  3. Interesujący post, interesujące miejsce, cieszę się że odkrywasz przed nami takie miejsca:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem oczarowana kościółkiem i tymi informacjami.
    Twoje zdjęcia jak zawsze bardzo piekne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego miejsca i cieszę się, że dzięki Tobie mam okazję go poznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko tamtędy jeżdże, ale kościółek widziałam, oczywiście tylko z daleka.W ogóle, okolice Nysy sa mi niby znane, bo mam tam rodzinę, a naprawdę zero wiadomości, zero zdjęć, dobrze, ze istnieja blogi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny bo ma takie "spartańskie" ławki. Co do info o rozstrzelanych, to dzis łatwo to sprawdzić, ale pewnie musiało by sie komuś chcieć, może jacyś miejscowi regionaliści...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo nietypowy - podobać się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczny wewnątrz i na zewnątrz:) Nie lubię tych nowoczesnych, brak im duszy. Jak się w nich modlić? To takie moje dywagacje:) Ciekawy post, jak zwykle:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Malowniczy kościół, wygląda jak kościółek z baśni. Bardzo lubię białe kościoły. Po prostu klasyczne piękno. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kościół. Ciekawe czy odprawiane są w nim nabożeństwa i kto tam przychodzi, skoro jest postawiony na odludziu?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak na odludziu...stoi tuz koło trasy Opole-Nysa..a niedaleko jest wieś..dbają o kościółek, dbają..I, co cenne..drzwi zawsze są otwarte na oścież!!! Choć do środka wejść nie można:)

      Usuń
    2. 16 każdego miesiąca o 21 odbywają się tam nabożeństwa w intencji papieża

      Usuń
    3. W każdą niedzielę (o 16tej) i w Święta również, odbywają się nabożeństwa, a wiernych nie brakuje. Z Sidziny okolo 1 km więc masa ludzi spacerkiem chodzi na msze. Wiele ślubów, chrzcin itp się tam odbyło. Pozdrawiam. Sidzinianka,

      Usuń
  12. Kolejna ciekawostka związana z Opolszczyzną...O kościółku nie słyszałam...ale widać, że mieszkańcy dbają o niego...Jest przepiękny...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy była prospekcja archeologiczna w okolicach? być może kiedy go budowano to nie w szczerym polu, ale pośród zabudowań, które już dziś zostały zniszczone i rozebrane?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakże często tam bywam....to niesamowite miejsce..jak wracamy z Opola często tam zawijamy aby naładować akumulatory, własne, nie auta:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakże często tam bywam....to niesamowite miejsce..jak wracamy z Opola często tam zawijamy aby naładować akumulatory, własne, nie auta:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kościół przepiękny! Zarówno z zewnątrz jak i w środku, lubię takie!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie legendy :)
    Kościółek bardzo ładny i zyskuje charakteru ze względu na odosobnienie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. http://arthome.bloog.pl/id,338306795,title,KONKURS-fotograficzny,index.html
    piękne zdjęcia
    zapraszam do konkursu
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Też się zastanawiałem, jak wygląda w środku. Średnio dwa razy w roku mijam ten kościół w drodze do Kudowy, ale pewne oddalenie od drogi powodowało, że się tam nigdy nie zatrzymałem. Sam widok kościoła w szczerym polu troszkę dziwi, legendy jak to bywa niewiele wnoszą do historii jego powstania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kościółek..........owiany legendą lubię takie ale z pewnością go nie zwiedzę bo zbyt daleko od domu.

    OdpowiedzUsuń
  21. A beautiful church and a touching story. She is still standing despite everything, maybe Godness protects it...
    Kisses and happy early fall!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię te Twoje wędrówki i opisywanie ich.Zdjęcia znakomite.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam,
    Nie mogę znaleźć Twojego adresu mailowego na blogu a zależy mi na kontakcie w sprawie współpracy. Prośba o kontakt na: kontakt@blog-media.pl
    Pozdrawiam
    Ania z BLOGmedia

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy obiekt i interesujące legendy z nim związane...
    Szkoda, że brakuje zdjęcia pokazującego ten kościół z dalszej perspektywy...
    Ciekawi mnie czy rzeczywiście stoi on sobie sam w polu? :-)
    Ja niestety nigdy tam nie byłem...
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne fotografie, a i sam kościółek ciekawy i architektonicznie i lokalizacyjnie ...

    OdpowiedzUsuń

  26. Przyjemne zdjęcia, tego pięknego kościółka. Ponadto bardzo ciekawa historia.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. od kwietnia do października w każdą niedzielę o 16 w naszym cudownym kościółku odbywają się msze,

    OdpowiedzUsuń
  28. Inspirująca historia, dzięki za przybliżenie tego miejsca, kompletnie nie znam tych okolic, a widać warto odwiedzić ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Często razem z mężem przejeżdżamy koło tego kościółka i za każdym razem bardzo jesteśmy zafascynowani nim ale dziś wracając z Jasnej Góry postanowiliśmy po prostu wstąpić i odwiedzić jak zawsze mówiliśmy ;nasz kościółek" pomodliłam się i wrzuciłam ofiarę iii rozległy się dzwony..... bardzo miła chwila dla nas

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.