Cukinia rośnie w naszym ogródku każdego roku. Ta bliska kuzynka dyni nie ma dużych wymagań. Wystarczy wiosną włożyć do ziemi kilka nasion i potem nie ma z nią wiele pracy. Rośnie szybko, a szkodniki i choroby się jej nie imają. Chwasty z nią też nie mają szans. Jeżeli wcześniej nie zostaną wyrwane, to i tak zagłuszą je duże liście cukinii. Warto też wspomnieć o efektownych pomarańczowożółtych kwiatach, które są ozdobą ogródka. Ponoć można je również jeść, ale nie próbowałem. Owoce cukinii świetnie nadają się do konserwowania na zimę. Można je robić w musztardzie, kurkumie i na wiele innych sposobów. Moja żona ze świeżych, niedużych, maczugowatych owoców najczęściej przygotowuje pyszne leczo, a ostatnio zrobiła też łazanki z cukinią. Pokrojoną w kawałeczki podsmażyła na boczku z czosnkiem, cebulą i przyprawami. Do tego dodała ugotowane łazanki i potrawa gotowa. Można przygotować też wersję bez boczku dla odchudzających się. Tej jednak nie polecam. W tej konfiguracji jest odrobinę mniej smaczna :)
Poniżej kilka zdjęć cukinii z naszego ogródka. Na ostatnim zdjęciu są łazanki z cukinią. Tuż przed konsumpcją.
Zdjęcia: Wiesław Zięba