piątek, 18 września 2015

Koło domu - skarby późnego lata

     A wieczorem jeszcze pachnie maciejka...

Dobrze jest fotografować efekty własnej pracy. Działka to dobrodziejstwo, lecz wymaga ona dużej uwagi. Na wynik czeka się nieraz długo, czasem coś się nie uda, ale warto poświęcić swój czas, by cieszyć się dorodnymi owocami i warzywami. 


sad, ogród, owoce, drzewa owocowe

brzoskwinie, owoce, sad, drzewo

ogród, ciekawe rośliny, uprawa rodzynki, fotografia

ogród, owoce, zbiór, lato

owoce, warzywa, warzywniak, ogród, lato

owoce, krzewy, czerwone owoce, owoce jadalne

ogród, warzywniak, zbiory, zielony

sad, owoce, trawa, owoce na nalewki

leszczyna, krzewy, sad, owoce, zbiór

łodyga, warzywa, ogród, przysmaki

krzewy ozdobne, owoce, lato, dla ptaków

zbiory, ogród, liście, przysmak

liście, drzewa, sad, na nalewki

ogród, gleba, zbiory, późne lato

ogród, warzywa, zbiór, zielony

Wszystkie zamieszczone tu fotografie zostały wykonane dzisiaj w naszym sadzie i ogrodzie. 


Inny post na tym blogu: Arbuz z własnego ogrodu

11 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, a zapach maciejki uwielbiam. Kojarzy mi się z dzieciństwem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czegóż chcieć więcej, wspaniałe zbiory, no i ten zapach maciejki wieczorem... bajka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne dary nadchodzącej jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pychotka, a co robisz z miechunką?

    OdpowiedzUsuń
  5. ...a u mnie pachnie jeszcze lawenda :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia i pewnie warzywka też smakowite. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie owoce i warzywa wspaniałe i tak apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz ładne orzechy, moje jakieś drobne w tym roku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo leszczyny, u nas dopuszczono na upadających ogródkach działkowych do gradacji szkodnika i już od kilku lat mało który orzech nadaje się do jedzenia. Trzeba by wykarczować wszystkie leszczyny w okolicy i posadzić młode sadzonki, to wtedy słonik zam wymrze. Teraz to jedni 'walą chemię" a inni nic nie robią i problem trwa w najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ ja mam zaległości!
    Ciekawi mnie ile to już lat Twoja Teściowa sadzi w warzywniku Physalis'y ? Sporo, prawda?
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.