niedziela, 17 lipca 2016

XXIII Jarmark Magdaleński w Pszczewie

   Po raz kolejny odwiedziliśmy Pszczew w województwie lubuskim. Okazją dla naszej wizyty w tej pięknej miejscowości był kolejny, już XXIII Jarmark Magdaleński. Gdy udało się nam zdobyć miejsce na parkingu, ruszyliśmy w kierunku, gdzie odbywała się impreza. Najpierw szliśmy bocznymi ulicami. Tu rozłożyły się kramy z odzieżą, butami i plastikowymi zabawkami dla dzieci. Najważniejsza część jarmarku usadowiła się w centrum. Tutaj można było podziwiać rękodzielników oraz ich wyroby. Dla głodnych przygotowano pieczoną karkówkę, bigos, szaszłyki i wiele innych, z daleka pachnących potraw. Ceny tych przysmaków były dość wysokie, ale wiadomo - człowiek musi najpierw się najeść, a dopiero później delektować sztuką. Jeśli chodzi o nas, zadowoliliśmy się oscypkiem i lodami, a później zostawiliśmy trochę złotówek u twórców. Poniżej fotograficzna prezentacja z jarmarku. 


widok kościoła od parkingu w czasie Jarmarku Magdaleńskiego

W centrum Pszczewa rozstawiono kramy rękodzielników.

Szkło, ceramika i rękodzieło na jarmarku w Pszczewie.

Jedno ze stoisk na jarmarku w Pszczewie.

Jarmark rękodzieła w Pszczewie.

Na jarmarku w Pszczewie można było zobaczyć i kupić obrazy.

Pszczew znany jest z Jarmarku Magdaleńskiego.

W Pszczewie jest klimat do wystaw rękodzieła.

W walizce znajdują się postacie uszyte przez rękodzielnika.

Stoisko z rzeźbą na stoisku w Pszczewie.

W Pszczewie swój warsztat rozstawił także kowal.

Jarmark w Pszczewie odwiedziło wielu gości.

W Pszczewie są jarmarki rękodzieła.

Zakupy robione były na rynku w Pszczewie.

kolorowe wieńce na jarmarku magdaleńskim w Pszczewie.

Ceramika również była prezentowana na jarmarku rękodzieła.

Jarmark Magdaleński w Pszczewie prezentuje rękodzielników.

Piękne, kolorowe szkło na jarmarku.

Występ zespołu muzycznego w Pszczewie.

Jarmark Magdaleński w Pszczewie nad pięknym jeziorem.

Na jarmarku w Pszczewie było dużo ceramiki.

W Pszczewie było wiele ozdób do kupienia.

Pszczew to miejsce dorocznych jarmarków.

Hasło miasta Pszczewa na ścianie budynku.

W Pszczewie było dużo ciekawych stoisk.

Fotografie: W. Zięba

Inny post na blogu Koło domu: Jak było na Kaziukach w Ochli?

13 komentarzy:

  1. W Pszczewie byłam 3 maja, było wówczas cicho i bezludnie :) Piękne wyroby, podziwiam wszystkich tych, którzy potrafią tworzyć takie cuda!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne!!!!
    tyle jest fajnych wydarzeń a człowiek tylko jeden i czas nie z gumy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem szkoda ze człowiek nie ma mieszkania z gumy:) fajne te szorty w arbuzy

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne rzeczy na jarmarku, to świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobała Twoja prezentacja.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale atrakcji. Chyba każdy coś znalazł dla siebie. Świetnie, że jeszcze komuś chce się organizować takie imprezy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorowych jarmarków... :)
    Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne są takie swojskie, polskie klimaty.
    Zawsze można wybrać i kupić coś fajnego-oryginalnego-regionalnego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego typu imprezy mają swój niepowtarzalny klimat, ja sama czasem z przyjemnością odwiedzam jarmarki, one pozwalają zatrzymać się na moment w tej jednej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie jarmarki. Poza tym ziemia lubuska wciąż na mnie czeka. Jest tam trochę miejsc do zwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczna relacja i wspaniałe zdjęcia.
    Uwielbiam takie jarmarki ale to bardzo kuszące imprezy.
    Zawsze muszę coś kupić a potem zastanawiam się gdzie to postawić.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie takie imprezy, ale ostatnio rzadko mam okazję na nich bywać...

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie takie imprezy, ale ostatnio rzadko mam okazję na nich bywać...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.