środa, 10 sierpnia 2016

VII Festiwal Czyste Country w Wolsztynie

   W dniach 5-7 sierpnia, w wolsztyńskim parku nad pięknym jeziorem, spotkali się wykonawcy i miłośnicy muzyki country. Okazją był już siódmy Festiwal "Czyste Country". Wolsztyn odwiedziliśmy w sobotę i niedzielę, by poczuć atmosferę Dzikiego Zachodu. Na scenie występowały kolejne grupy i soliści, natomiast pod sceną nieustannie trwała zabawa. Wspólnie bawili się kowboje z szeryfem na czele, Indianie, rzezimieszki i ci, którym muzyka country po prostu się podoba. W niedużej odległości od sceny ustawione zostały kramy z akcesoriami kowbojskimi. Były spodnie, buty, kapelusze, odznaki i inne. Spotkaliśmy też najprawdziwszego rymarza. Czy ktoś jeszcze pamięta, czym zajmuje się taki rzemieślnik? Jego pracę uchwyciliśmy na jednym ze zdjęć.
   W niedzielę, w kościele św. Józefa, odprawiona została specjalna Msza św. z udziałem muzyków, którzy swą grą i śpiewem uświetnili tę uroczystość. Później, już przed świątynią, była okazja do wspólnych rozmów i fotografii. 

 
scena wolsztyńskiego domu kultury, festiwal czyste country

VII Festiwal Czyste Country w Wolsztynie

taniec country w wykonaniu dziewcząt podczas festiwalu w Wolsztynie

festiwal muzyki country w Wolsztynie, taniec sympatyków

widownia festiwalu czyste country w Wolsztynie, scena

tańce podczas festiwalu muzyki country w Wolsztynie

tańce podczas festiwalu country w Wolsztynie

na festiwalu country był również szeryf, który wyglądał jak żywcem wyjęty z miasteczka Dzikiego Zachodu

widownia festiwalu country w parku w Wolsztynie

scena w Wolsztynie podczas siódmego festiwalu Czyste Country

rymarstwo to już zapomniany zawód

kościół w Wolsztynie jest nową, pięknie zaprojektowaną świątynią

uroczysta Msza św. country w kościele św. Józefa w Wolsztynie

muzycy country grali i śpiewali podczas mszy świętej w kościele w Wolsztynie

muzycy country grali po Mszy w kościele w Wolsztynie

podczas festiwalu country w Wolsztynie wystąpił też Lonstar

festiwal country w Wolsztynie był okazję do wielu spotkań i pamiątkowych fotografii

Inny post o country w Wolsztynie: Czyste country


8 komentarzy:

  1. Rymarz mi sie bardzo spodobal, wlasnie zastanawialam sie jak taki zawod sie zwie...no i ten motocykl pieknie sie prezentuje. KAzdy temat jest dobry do zabawy jak widac! Indianie niezle sie przodziali!pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna muzyka, fajni ludzie i przednia zabawa. Lubię klimaty imprez country.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam bez bicia, że kultura 'kantrowa' jest mi kompletnie obca, ale dopóki się dobrze bawią i nie skalpują, to niech się bawią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i znowu mnie tam nie było...a szkoda, bo uwielbiam country i amerykański styl :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i znowu mnie tam nie było...a szkoda, bo uwielbiam country i amerykański styl :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W Wolsztynie byłem kilka dni temu na obozie harcerskim.Piękne fotki.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę po twarzach, że była to świetna impreza.
    Też lubię posłuchać muzyki country.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.