wtorek, 3 stycznia 2017

Palmiarnia Wałbrzych - dla jednej Stokrotki

   Wałbrzyska palmiarnia należy do najstarszych tego typu obiektów w Polsce. Oszklony ogród pełen kwiatów powstał z inicjatywy Jana Henryka XV - ostatniego przedstawiciela rodu Hochbergów na zamku Książ. Palmiarnię książę zbudował w prezencie dla swojej żony Marii Teresy Cornwallis-West, zwanej Daisy (Stokrotka), która była miłośnikiem kwiatów i oryginalnych tropikalnych roślin.
   Budowa palmiarni trwała od 1809 do 1911 roku, a cała inwestycja obejmowała również cieplarnie, ogrody w stylu japońskim, rosarium, ogród owocowo-warzywny i teren przeznaczony pod uprawę krzewów. Palmiarnia zbudowana została z metalu i szkła. Niezwykłym materiałem jest budulec, którym wyłożono jej wnętrze. Książę sprowadził z Sycylii siedem wagonów kolejowych zastygłej lawy z Etny. Z dużych kawałków wulkanicznego tufu powstały groty, kaskady wodne i ściany, na których swe miejsce znalazły niektóre rośliny.
   Obecnie w wałbrzyskiej palmiarni rośnie ponad 250 gatunków roślin z różnych kontynentów. Możemy to zobaczyć m.in. bambusy, eukaliptusy, fikusy, byliny z Afryki, kaktusy i agawy z Ameryki Środkowej oraz śródziemnomorskie rośliny cytrusowe. Swoje miejsce znalazła tu również stała wystawa bonsai.
   Palmiarnię w Wałbrzychu (dzielnica Lubiechów, ul. Wrocławska 158) zwiedziliśmy w sierpniu ubiegłego roku przy okazji naszej wyprawy do zamku Książ. Zakupiliśmy bilet wiązany na te dwa obiekty. Na obejrzenie palmiarni i roślin, które się w niej znajdują wystarczy ok. 1,5 godziny. Na pewno warto poświęcić ten czas, by zobaczyć zielone cuda z całego świata i poczuć ducha księżniczki Daisy, która też tu kiedyś spacerowała. 


palmiarnia, kwiaty, cytrusy, zabytek, Wałbrzych

Wałbrzych, palmiarnia, kwiaty, tropiki, zwiedzanie



















Źródło informacji: http://www.ksiaz.walbrzych.pl/turystyka/palmiarnia#historia, stan na 3.01.2017 r. 
Fotografie: Wiesław Zięba

Zobacz również: Zielonogórska palmiarnia

14 komentarzy:

  1. Palmiarnia jest warta odwiedzenia, jednak kawiarnia znajdująca się w niej - nie! Klientów zawsze jest tam sporo, a obsługa bardzo powolna i niemiła :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wcześniej zapowiadałeś, jednak dotarłeś do Palmiarni.
    Świetna relacja i przepiękne zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest po prostu piękne.
    Wszystkie zdjęcia są bardzo piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka razy w każdym roku bywam tutaj, jest przepięknie.Zupelnie inny świat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wiedziałam, że w Wałbrzychy jest taka miła palmiarnia. Koniecznie muszę ją odwiedzić. Uwielbiam palmy i zieleń. Teraz, gdy wróciłam do Polski to bardzo mi jej brakuje:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne, naprawdę cudne!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatni raz byłem tam w kwietniu 2014 r. http://www.turystykapolska.entro.pl/walbrzych-454-p.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknie !Chciałabym byc księzniczka i spacerować po tym ogrodzie. Chociaż jako zwykła kobieta spacerująca wśród tych kwiatów czyłabym sie jak księzniczka. Śliczna wycieczka!
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny, ale wymaga ogromu pracy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Och jak tam pięknie, tyle wspaniałości. Uwielbiam wszelką roślinność, więc gdy w końcu wybiorę się do Wałbrzycha obowiązkowo muszę odwiedzić palmiarnię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałem, że w Wałbrzychu jest taka niezwykła zielona wyspa. Dziękuję za zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To przepiękna palmiarnia. Na pewno kiedyś tam zawitam.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachwycające miejsce stworzone dla wspaniałej kobiety.
    Myślę, że Daisy wyprzedzała pod każdym względem epokę w której dane było jej żyć.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłość nie zna granic. Pozdrawiam serdecznie w 2017 roku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawianie komentarza i zapraszam ponownie.