Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

07 września 2025

Młyn wiatrowy w Duchowie k. Milicza

      Dwa kilometry od Milicza, w Duchowie, na niewielkim wzgórzu stoi drewniany wiatrak koźlak z 1671 roku. Działał on jeszcze po drugiej wojnie światowej, lecz później, z roku na rok popadał w coraz większą ruinę. W roku 2010 zabytek został odrestaurowany i w tej właśnie postaci możemy go dzisiaj oglądać. Drewniana konstrukcja ma trzy kondygnacje, a cały mechanizm wiatraka był wykonany z drewna bez użycia stali. Do tego dochodziły jeszcze kamienie młyńskie, które mieliły ziarna. Na cześć ostatniego właściciela zabytek nazywa się Bronisław. Niestety, do wnętrza młyna nie weszliśmy, tylko obejrzeliśmy go z zewnątrz. No i oczywiście zrobiłem kilka zdjęć, którymi się tutaj dzielę. 
     
     Obok wiatraka powstała szachulcowa Chata Młynarza, w której znajdują się eksponaty związane z historią młynarstwa i wsi Duchowo. Przed budynkiem ułożone jest koło młyńskie. 

     Za Chatą Młynarza stoi obelisk, który zaskakuje. Jest to pomnik poświęcony żołnierzom, mieszkańcom wsi, którzy polegli podczas pierwszej wojny światowej. Takie poniemieckie pamiątki zazwyczaj bywały niszczone przez nowych mieszkańców, a tutaj obelisk jest odnowiony i zadbany. Okazuje się, że został on znaleziony na terenie Duchowa w 2016 roku i ustawiony w pobliżu zabytkowego wiatraka. To też część historii tej miejscowości. 

     Wiatrak koźlak to najstarszy typ wiatraka w Polsce i w Europie, a jego nazwa pochodzi od „koziołka”, czyli drewnianego, kozłowego stojaka, na którym osadzono obrotowy, drewniany korpus. Korpus wiatraka można swobodnie obracać, a jego ustawienie pod odpowiednim kątem do wiatru jest możliwe dzięki dużemu, drewnianemu dyszlowi. Cała konstrukcja stoi na solidnej podmurówce, często zbudowanej z kamienia lub cegieł.

     Ten rodzaj wiatraka był wykorzystywany głównie do mielenia zboża, choć jego napęd wykorzystywano również do innych celów takich jak: wytłaczanie oleju, napędzanie młotów kruszących rudy metali czy do  napędu pomp wodnych. 


W Duchowie koło Milicza na niewielkim wzgórzu stoi wiatrak.

Wiatrak Bronisław stoi w Duchowie koło Milicza.

Przy wiatraku w Duchowie stoi stary wóz drabiniasty.

Młyn wiatrowy typu koźlak w Duchowie koło Milicza.

Chata Młynarza mieści historyczne eksponaty wsi Duchowo.

Pomnik poległych żołnierzy w pierwszej wojnie światowej w Duchowie.

Mapka Duchowa koło Milicza z tablicy przy Chacie Młynarza.

Duchowo, 2 września 2025. Fotografie: Wiesław Zięba


Zapraszam też do Nowego Kramska: W starym młynie
Muzykujący dudziarze Na koźlarskim szlaku



02 lipca 2025

Pałac Bojadła. Podróż do przeszłości

      Pałac Bojadła odwiedziliśmy 22 czerwca 2024 roku. Zachęciła nas do tego informacja w mediach społecznościowych, że obiekt można zwiedzać w tym dniu z przewodnikiem. Na miejscu okazało się, że przewodnik... jest sympatyczną i dobrze przygotowaną panią przewodniczką. Tylko część tej zabytkowej budowli była możliwa do zobaczenia. Widzieliśmy więc tylko część parteru i piętra, które było wówczas remontowane. Wchodziliśmy tam po drewnianych schodach po kilka osób. Wszystko to ze względów bezpieczeństwa. 

     Opisywany przeze mnie zabytek położony jest w miejscowości Bojadła, około 20 km od Zielonej Góry na prawym brzegu Odry. Historia majątku i pałacu w Bojadłach jest ściśle związana z rodziną von Kottwitz, która stała się właścicielem wsi już w XVI wieku. Pierwszy pałac został wybudowany w Bojadłach w 1707 roku. Nie miał on jednak dużo szczęścia, ponieważ został zniszczony, najpierw przez powódź, później przez pożar. W 1732 roku zaczęto więc budować zupełnie nową rezydencję. Budowa trwała 3 lata. Do 1765 roku właścicielem pałacu był Rudolph Gotthard von Kottwitz, który bardzo dbał o rozwój majątku i całej wsi. W Bojadłach powstał wówczas protestancki kościół, szkoła i biblioteka ewangelicka. Po śmierci Rudolpha majątek przejął jego brat Adam Melchior von Kottwitz, a po jego śmierci syn baron Alexander von Kottwitz. Ostatnim sukcesorem majątku był ostatni z rodu Kottwitzów - Leopold. Potem pałac przechodził z rąk do rąk, a do 1945 roku jego właścicielem był Adolf Scheffer. Po zakończeniu II wojny światowej pałac kilkakrotnie zmieniał gospodarzy, co niekorzystnie obiło się na jego stanie zachowania. Pałac był siedzibą Uniwersytetu Ludowego, potem Gminnej Rady Narodowej, Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", było tam też przedszkole, porodówka, świetlica gminna, organizowano tam kursy i prowadzone były kolonie dla dzieci i młodzieży. Po zmianie ustrojowej w 1989 roku rezydencja przeszła w ręce prywatne i kolejno zmieniała właścicieli. Nikt już o nic nie dbał i budowla popadała w coraz większą ruinę. Zabytkowe wnętrza zostały rozkradzione. Od 2014 roku właścicielem pałacu w Bojadłach jest Arkadiusz Michoński, założyciel Fundacji Pałac Bojadła, której celem jest uratowanie zabytku. 

     Z pałacem w Bojadłach związana była też ciekawa postać, a mianowicie Anna Louise Karsch (1722-1791) - poetka, nazywana "pruską Safoną". Urodziła się ona w miejscowości Przetocznica (obecnie powiat świebodziński). Poetka po wielu perypetiach życiowych, zamieszkała z trójką dzieci w Głogowie. W mieście tym tworzyła głównie patriotyczne pieśni, które poświęcone były głównie królowi Prus - Fryderykowi II. W tym czasie poetka kilkakrotnie odwiedziła Rudolfa Gotarda von Kotwitz mieszkającego wówczas właśnie w majątku w Bojadłach. Baron poznał się na jej talencie i stał się jej protektorem. W 1760 roku Anna Louise Karsch przeprowadziła się z Głogowa do Bojadeł, gdzie mieszkała na piętrze pałacu. Rok później poetka wraz z córką Caroline Louise przeniosła się do berlińskiego dworu Fryderyka Wielkiego. Jej pamięć o Bojadłach jednak przetrwała, gdyż jeden ze swoich tomików wierszy zadedykowała jej patronowi Rudolfowi Gotardowi von Kotwitz. Portret Anny Louise Karsch znajduje się na parterze budynku pałacowego w Bojadłach. Jest na piątej fotografii tego wpisu. 

     Naprzeciwko pałacu, po drugiej stronie drogi jest park, który kiedyś należał to majątku Kottwitzów. Byliśmy i tam. Niestety park nie przedstawiał się zbyt ciekawie. Był brudny i zaniedbany. Żadne ze zdjęć tam wykonanych nie nadawało się do publikacji na blogu. Mam nadzieję, że do chwili obecnej coś się zmieniło na lepsze. 

Pałac Bojadła widoczny od strony frontowej.

Elewacje pałacu Bojadła są bogato zdobione.

Widok współczesny pałacu Bojadła.

Wnętrze pałacu Bojadła. Na parterze.

Anna Louisa Karsch - pruska Safona. Obraz na ścianie pałacu w Bojadłach.

Kominek w Pałacu Bojadła.

Pokój w Pałacu Bojadła.

Sala kominkowa w Pałacu Bojadła.

Widok na dziedziniec pałacu Bojadła.

Nad oknem pałacu w Bojadłach.

Wejście na drugie piętro Pałacu Bojadła.

Drugie piętro Pałacu Bojadła. Część kominka.

Balustrada na drugim piętrze Pałacu Bojadła.

Drugie piętro pałacu w Bojadłach czeka na remont.

Schody na drugie piętro Pałacu Bojadła.

Pałac Bojadła.

Pałac Bojadła - dawna ilustracja z zasobów Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Źródła informacji o Pałacu Bojadła
1. palaceiparki.pl
2. Zamki, dwory i pałace województwa lubuskiego, praca zbiorowa, Zielona Góra 2008
3. Ostatnia, archiwalna ilustracja pochodzi z zasobów Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, Domena publiczna

Bojadła, 22 czerwca 2024. Fotografie: Wiesław Zięba

23 marca 2025

Odkrywamy uroki Łagowa - Perły Ziemi Lubuskiej

     Łagów, malownicza miejscowość położona w sercu Ziemi Lubuskiej, to prawdziwy raj dla miłośników natury i historii. Otoczony czystymi jeziorami i bujnymi lasami, Łagów zachwyca swoim niepowtarzalnym urokiem i bogatą ofertą turystyczną. 

     Najważniejszymi atrakcjami turystycznymi są jeziora, wśród których położona jest ta turystyczna miejscowość: Jezioro Łagowskie i Jezioro Ciecz. Tutaj znajdują swoje miejsce miłośnicy sportów wodnych, wędkarze i turyści, którzy chcą odpocząć nad wodą. 

     Jezioro Ciecz (Trześniowskie) to najgłębsze jezioro całego Pojezierza Lubuskiego. Jego średnia głębokość wynosi 19,3 metra, natomiast największa głębia znajduje się aż na 58,8 metrze. Strome brzegi tego akwenu całkowicie porośnięte są lasem. I jeszcze dobra wiadomość dla wędkarzy. Wody tego jeziora są systematycznie zarybiane. Można tutaj spotkać duże płocie, wzdręgi, liny, węgorze, szczupaki, okonie, sieje, sielawy i trocie jeziorowe.

     Jezioro Łagowskie połączone jest kanałem z Jeziorem Ciecz. Jest to znacznie płytszy zbiornik od opisywanego wcześniej. Średnia głębokość to 5,3 m. Jego brzegi porośnięte są lasami mieszanymi z bukami, sosnami, świerkami oraz dębami. Jezioro pełni głównie funkcje rekreacyjne wraz z ośrodkami wczasowymi, wypożyczalniami sprzętu wodnego i kąpieliskiem. W wodzie pływają sumy, sandacze, liny, amury, karpie, leszcze, rzadziej szczupaki. 

     W strefie przybrzeżnej na stromych stokach jezior spotkać można unikatowe podwodne łąki ramienicowe. Ramienice to glony osiągające duże rozmiary, które aktywnie wpływają na utrzymanie wód w czystości, bowiem hamują rozwój fitoplanktonu.

     Do najważniejszych zabytków Łagowa należy przede wszystkim zamek Joannitów, imponująca budowla z XIV wieku. Tu koniecznie trzeba wejść na wysoką wieżę, by z góry móc podziwiać oba jeziora i okolice. No i można zrobić fajne, pamiątkowe zdjęcia. 
     Brama Polska i Brama Monachijska są zabytkowymi bramami miejskimi, które są pozostałościami średniowiecznych fortyfikacji.
     Kościół św. Jana Chrzciciela to gotycka świątynia z XV wieku.

     Wokół Łagowa rozpościera się Łagowski Park Krajobrazowy. Jest to rozległy obszar chroniony, który jest idealnym miejscem na wycieczki piesze i rowerowe. Natomiast unikatowe ekosystemy wodne i torfowiskowe obejmuje rezerwat przyrody "Jezioro Trześniowskie". Co roku w Łagowie ma miejsce Lubuskie Lato Filmowe, jedno z najstarszych festiwali filmowych w Polsce. 

     Łagów odwiedziliśmy w maju 2022 roku. Spacerowaliśmy urokliwymi uliczkami tej miejscowości, odwiedziliśmy zamek Joannitów i jego wieżę, skąd podziwialiśmy jeziora, lasy i okolice. Fajnie jest popatrzeć na wszystko z góry. Byliśmy oczywiście nad jeziorami, w parku, obejrzeliśmy kościół i wysłuchaliśmy koncertu Górniczego Chóru Męskiego z Lubina.
 
     Podsumowując. Łagów (mapa) to idealne miejsce na weekendowy wypad lub dłuższy urlop. Niezależnie od tego czy szukamy aktywnego wypoczynku, relaksu na łonie natury, czy kulturalnych wrażeń miejsce to na pewno zachwyci.

Wjeżdżamy do Łagowa, w oddali wieża zamku Joannitów.

Jedna z ulic Łagowa oraz zamek Joannitów.

Brama Monachijska w Łagowie.

Widok na Łagów z wieży zamku Joannitów.

Jezioro widziane z wieży zamku Joannitów w Łagowie.

Widok na Łagów z wieży zamkowej.

W drodze na wieżę zamku Joannitów zaglądamy przez zakratowane okno.

Na zamku Joannitów w Łagowie jest również hotel i restauracja.

Buk, pomnik przyrody w parku w Łagowie.

Park w Łagowie jest ładny i dobrze utrzymany.

Jezioro Ciecz w Łagowie.

Nad jeziorami w Łagowie można dobrze odpoczywać.

Wieża zamku Joannitów w Łagowie.

Widok na wieżę zamkową w Łagowie.

Jedna z ulic Łagowa i Brama Polska.

Restauracje w Łagowie są oblegane przez turystów.

Koncert Górniczego Chóru Męskiego z Lubina. Łagów 2022.

Łagów, 8 maja 2022. Fotografie: Wiesław Zięba


01 marca 2025

Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej i Regionu Kozła

      W pewne mgliste przedpołudnie postanowiłem odwiedzić muzeum w Zbąszyniu. Mieszkam kilkanaście kilometrów od tego miejsca, ale tu jeszcze nie byłem. Budynek z czerwonej cegły znajduje się przy zbąszyńskim rynku. Wejście do muzeum jest jednak z lewej strony, a nie widocznymi na zdjęciu drzwiami. Trafiłem akurat na remont jednej sali, ale część wystaw stałych mogłem sobie spokojnie obejrzeć. Duża część ekspozycji dotyczyła Regionu Kozła, czyli stowarzyszenia 5 gmin: Babimost, Kargowa, Zbąszyń, Zbąszynek i Trzciel. Region Kozła słynie z bogatej kultury ludowej, w szczególności z tradycji muzycznych związanych z instrumentem ludowym zwanym kozłem.
     W muzeum byłem jedynym odwiedzającym. Miałem zgodę na robienie fotografii, co mnie bardzo ucieszyło. Co zobaczyłem? Przede wszystkim sporo interesujących dawnych fotografii. To naprawdę kawałek historii ludzi, którzy tu kiedyś zamieszkiwali. No i oczywiście kozioł, charakterystyczny instrument dla części regionu Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. Były też przedmioty codziennego użytku oraz elementy stroju ludowego.
     Obejrzałem, sfotografowałem i jeszcze przy wyjściu odebrałem kilka interesujących publikacji dotyczących szlaków kościołów drewnianych w najbliższej okolicy. I to za darmo. O tych drewnianych kościółkach zamierzam napisać osobne posty. 
     Naprzeciwko muzeum znajduje się późnobarokowy kościół Wniebowzięcia NMP. Napisałem o nim osobny post tutaj. Jest on na przedostatnim, trochę mglistym zdjęciu. 
    Ostatnie zdjęcie przedstawia ciekawą rzeźbę autorstwa Rafała Nowaka. Jest to koźlarz grający na rzadkim dziś instrumencie - koźle. 
     Na koniec troszkę o Zbąszyniu. Jest to miasto położone nad rzeką Obrą w zachodniej Polsce, w powiecie nowotomyskim. Będąc tu, warto odwiedzić jezioro Błędno, które jest ośrodkiem wypoczynku i sportów wodnych. Właśnie tu odpoczywają mieszkańcy Zbąszynia i nie tylko. Latem odbywają się tu koncerty i jarmarki rękodzieła. 

Budynek muzeum w Zbąszyniu.

Eskpozycja w muzeum Zbąszyń.

Instrument muzyczny ludowy kozioł w muzeum.

Instrumenty muzyczne w Muzeum w Zbąszyniu.

Dawne zdjęcie ludzi w wielkopolskich strojach ludowych.

Skrzynia, kufer w muzeum w Zbąszyniu.

Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej i Regionu Kozła i wewnętrzna ekspozycja.

Matka i córka, dawne zdjęcie z pierwszej komunii.

Rynek i kościół w Zbąszyniu.

Rzeźba muzykanta koźlarza na rynku w Zbąszyniu.

Fotografie: Wiesław Zięba