Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajobraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajobraz. Pokaż wszystkie posty

26 kwietnia 2025

Wiosenny spacer do Dwóch Brzóz

      Gdy wychodzę z domu, mam kilka opcji na spacer z psem. Mieszkamy w takim miejscu, że już za drzwiami mogę cieszyć się przyjemną ścieżką spacerową. Tym razem wybrałem się do Dwóch Brzóz. Trasę nazwałem tak ze względu na rosnące przy polnej drodze dwie piękne brzozy. Są one również dla mnie wyznacznikiem połowy drogi. Od tego miejsca wracam. Spacer nie jest specjalnie wymagający, droga jest dość szeroka, dość piaszczysta, ale wczesną wiosną jeszcze spokojną. Najtrudniej jest podczas żniw, kiedy porusza się nią mnóstwo ciężkich maszyn rolniczych. Trzeba wówczas bardzo uważać i pilnować pieska. 

     Jest koniec kwietnia, kwitną pola rzepaku, zielenią się zboża, a liście drzew ożywają na nowo. Trasa jest dość monotonna, po drodze przechodzę przez przejazd kolejowy. Tu również trzeba bardzo uważać. Przejazd jest niestrzeżony, a pociągów sporo. Wiosną największą dla mnie atrakcją są pojawiające się tu ptaki, ponieważ jestem ptakolubem. Słychać żurawie, skowronki, ortolany, wilgi, lerki, dzięcioły, kruki, sikory, zięby i inne ptaszki, które wiosną wspaniale koncertują. I jeszcze jedno. Jak tu nie robić zdjęć? Jutro ten sam świat będzie wyglądał inaczej. 

Przy polnej drodze rosną dwie brzozy, a na drodze stoi pies.

Kwitnie rzepak.

Polna droga, a przy niej drzewa.

Na polnej drodze stoi pies.

Kwitnące pole rzepaku.

Polna droga, po lewej rzepak, po prawej zboże.

Dwie brzozy rosną przy polnej drodze.

Piaszczysta polna droga.

Pole zielonego zboża i w oddali las.

Polne kamienie przy pniach brzóz.

Dwie brzozy zazieleniły się na wiosnę.

Zielony wiosenny krajobraz w województwie lubuskim.

Polna droga, a przy niej śliwy.

Polna droga, po lewej las, po prawej kwitnąca wiśnia.

Przy robiniowej drodze.

Jedzie pociąg przez przejazd kolejowy, znaki stop.

Wiosenne rośliny przy torach kolejowych.

Linia kolejowa w pobliżu Nowego Kramska.

Niestrzeżony przejazd kolejowy w pobliżu Nowego Kramska.


Województwo lubuskie. Fotografie: Wiesław Zięba 



18 marca 2025

Woda, niebo i łąki - kadry z porannego spaceru

     Dzisiejszy spacer z psem miał wyglądać trochę inaczej. Postanowiłem sprawdzić, co kryje się wśród pokaźnych olch między suchymi jeszcze łąkami. Kończy się druga dekada marca, słońce ładnie świeci, ale jest jeszcze dość chłodno. Nad ranem termometr wskazywał -5 stopni Celsjusza. Na naszej trasie spacerowej mijamy niewielkie sosnowe lasy, potem pola uprawne i dochodzimy do pięknych naturalnych łąk. Są one dość podmokłe, więc musiałem zachować trochę ostrożności, by nie zamoczyć butów. 

     Moim oczom ukazała się mała, ale jakże piękna rzeczka z czystą wodą. Teren jest prawie zupełnie równinny, ale wyraźnie słychać było szum wody. Spływała ona głośno z kaskady wybudowanej tu przez bobry. Przy tamie leżały gałęzie, które zwierzaki przygotowały sobie do uszczelnienia swojej budowli. Słyszałem wcześniej, że rolnicy co jakiś czas rozbierają tamę, bo woda zalewa ich łąki, bobry natomiast ciągle ją remontują. Sprzeczność interesów. Kto tu ma rację? Nigdy na żywo nie udało mi się zobaczyć bobrów, choć ich działalność widziałem wielokrotnie. Zwierzęta te potrafią obalić nawet ogromne dęby. Ale co mają robić. Taka to już ich natura. 

     Łąka, gdzie wykonałem poniższe zdjęcia znajduje się w pobliżu Nowego Kramska w województwie lubuskim. Mapka opisywanego miejsca TUTAJ.

Rzeka wije się wśród łąk. Przyroda zachwyca.

W rzece odbija się błękit nieba. To blisko Nowego Kramska w województwie lubuskim.

Tutaj dwie rzeki łączą się wśród łąk. Obok rosną olchy.

Niewielka rzeka w marcu. Wokół wyschnięte trawy i błękitne niebo.

Jest marzec, na tafli wody jest jeszcze trochę lodu.

Te gałęzie służą bobrom do budowania tamy.

Duże skupisko olch. Obok rzeka, w którym odbija się niebo.

Widok na naturalne podmokłe łąki. Na pierwszym planie kwitnąca olcha.

W tym miejscu powstała tama wybudowana przez bobry.

Na łąkach w marcu trawa jest jeszcze sucha.

Krajobraz podmokłej łąki, w oddali skupisko drzew.

Naturalne łąki i pojedyncze drzewa w okolicach Nowego Kramska.

Okolice Nowego Kramska, 18 marca 2025. Fotografie: Wiesław Zięba


17 marca 2025

W objęciach mgły - magiczny poranek

     Mgła. To zjawisko, które potrafi całkowicie odmienić krajobraz, nadając mu tajemniczy i baśniowy charakter. Jako fotograf amator, uwielbiam te momenty, kiedy świat tonie w mlecznej bieli, a wszystko wokół nabiera nowego, nieznanego wymiaru. Chcę się z Wami podzielić moimi doświadczeniami i zdjęciami, które udało mi się uchwycić w tych magicznych chwilach.

     Zanim przejdę do opowieści o moich fotograficznych próbach, warto na chwilę zatrzymać się przy samej naturze mgły. Mgła to nic innego jak chmura, która osadza się przy powierzchni ziemi. Powstaje, gdy ciepłe, wilgotne powietrze styka się z chłodniejszą powierzchnią, co prowadzi do kondensacji pary wodnej. 

     Kiedy w zimny lutowy poranek wybrałem się na spacer z psem, mgła była jeszcze bardzo gęsta. Szybko się to jednak zmieniało i nieśmiało pojawiło się Słońce. Mało widoczne, ale zdawało się mówić: Patrzcie, tu jestem. Sama mgła nadawała krajobrazowi miękkości i głębi, a każdy kadr mnie niezmiernie cieszył. Wiedziałem, że za kilka chwil cały ten biały welon rozmyje się i zniknie. Fotografowałem las, gdzie mgła tworzyła niesamowitą atmosferę. Drzewa wyglądały wprost bajkowo. Natomiast łąki i pola to otwarte przestrzenie, które są idealnymi miejscami na uchwycenie przestrzeni i głębi. Mój spacer liczył sobie pięć kilometrów i dał mi szansę na uchwycenie chwili. Jutro będzie zupełnie inaczej, ale też pięknie. 

Zima w zamglonym lesie sosnowym. Na pierwszym planie suche liście dębu.

Wierzby. Mglisty krajobraz.

Słońce przebija przez gęstą mgłę. Fotografie mgły.

Polna droga i drzewa we mgle. Mgliste krajobrazy.

Skraj lasu i wierzby we mgle. Jak fotografować mgłę?

Podmokła łąka i trzciny. Fotografia mgły.

Dziurawa stara wierzba w lesie. Jak fotografować mgłę?

Leśna droga podczas mglistego poranku oraz pies owczarek niemiecki.

Kopce kreta na łące. Fotografia mgły.

Drzewa na skraju lasu i mgła.

Zimowy, mglisty poranek.

24 lutego 2025. Fotografie: Wiesław Zięba


02 marca 2025

Luty 2025. Zima w moim obiektywie

      Od wielu lat zimę mamy jedynie z nazwy. W tym roku wydawało się, że będzie podobnie. Zrobiło się już tak ciepło, że skusiłem się i posiałem rzodkiewkę na działce. I to w lutym. Aż tu nagle ochłodziło się i zaczęło sypać śniegiem. Nie trwało to zbyt długo, ale intensywność opadów była całkiem spora. Po śnieżnej nocy zrobiło się biało. Rano trzeba było odkurzyć łopaty do śniegu i do roboty. Przynajmniej tyle, ile można było. Póki śnieg był jeszcze świeży i łatwy do odgarnięcia. Zrobiło się też mroźnie. Najniższa zauważona przeze mnie temperatura to -16 stopni w nocy. 
     Krajobraz wokół tak mocno się zmienił, że warto było zrobić trochę fotografii, by uwiecznić śnieg - rzadkie dziś zjawisko pogodowe. Pies Miro chętnie towarzyszył mi podczas spacerów. Zdjęcia poniżej są już pamiątką mijającej zimy. Do początku marca stopniały jego resztki. Teraz czekam na rzodkiewki. 

Zaśnieżony sad i karmnik.

Samochód zasypany śniegiem.

Śnieg zasypał samochód.

Podwórko w śniegu.

Zimowy krajobraz. Śnieg zasypał niewielki sad.

Leszczyna i krzak głogu zasypany śniegiem.

Krzak głogu zasypany śniegiem.

Leszczyna w szadzi zasypana śniegiem.

Gałęzie robinii akacjowej zimą.

Polna droga oraz akacje zasypane śniegiem.

Zimowy pejzaż ze śniegiem.

Polna droga w śniegu.

Śnieg na polnej drodze, w tle las.

Owczarek niemiecki biegnący zaśnieżoną polną drogą.

Zaśnieżona droga do lasu.

Las i śnieg.

Fotografie: Wiesław Zięba