Tym razem wybraliśmy się do Międzyrzecza, a celem naszej wizyty były pozostałości gotyckiego czternastowiecznego zamku. Międzyrzecz jest miastem powiatowym w województwie lubuskim i leży między rzekami: Obrą i Paklicą. Stąd nazwa tego jednego z najstarszych miast Polski. Jego historia liczy sobie ponad tysiąc lat. Już na samym początku naszego zwiedzania zwróciliśmy uwagę na drewniane figury Pierwszych Męczenników Polski. Bracia międzyrzeccy zostali zamordowani w pobliskim benedyktyńskim klasztorze w 1003 roku. Następnie uznano ich za świętych. Potem udaliśmy się do budynku muzeum gdzie kupiliśmy bilety i kolejny znaczek turystyczny do naszej kolekcji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki. Pokaż wszystkie posty
30 lipca 2020
Zamek w Międzyrzeczu - lubuska atrakcja turystyczna
W latach 1382-1385 podczas wojny domowej w Wielkopolsce, wojska starosty generalnego Domarata z Pierzchna dokonywały z międzyrzeckiej warowni licznych wypraw łupieskich na dobra zbuntowanego rycerstwa.
Etykiety:
architektura,
historia,
lubuskie,
Międzyrzecz,
muzeum,
park,
święci,
zabytki,
zamki,
znaczki turystyczne
Lokalizacja:
66-300 Międzyrzecz, Polska
23 lutego 2018
Spacerkiem po... Broniszowie
Spacerek po Broniszowie nie może być zbyt długi. To mała miejscowość w województwie lubuskim, w gminie Kożuchów. Warto tu jednak zajrzeć do interesującego kościoła pw. św. Anny i w okolice średniowiecznego zamku.
Kościół w Broniszowie. Historia kościoła rozpoczyna się już w XIV wieku od drewnianej budowli. W tym miejscu ok. 1600 r. zbudowano kościół murowany. Był on wielokrotnie przebudowywany i remontowany i dzisiaj nie wygląda jak dawniej. Trudno jest określić styl architektoniczny kościoła, natomiast wyposażenie wnętrza jest rokokowe.




Zamek w Broniszowie. W tym miejscu już w XII wieku zbudowano zamek rycerski, którego właścicielem był komes Bytomia Odrzańskiego. Na początku XVII w. zamek rozbudowano w renesansową budowlę. Później, w XIX wieku, do renesansowego dworu dobudowano ceglany mur i basztę oraz otoczono fosą. W 1839 r. właścicielami majątku stała się rodzina von Tschamer und Quaritz. Po wojnie obiekt zajmował PGR, a obecnie jest w rękach prywatnych i trwa tu remont. Do wnętrza nie weszliśmy. Przez okna widać było tylko pomieszczenia wypełnione materiałami budowlanymi.
Zobacz również:
Etykiety:
Broniszów,
dwory,
kościoły,
lubuskie,
miejsca kultu,
ołtarze,
pielgrzymki z ks. Janem,
zabytki,
zamki,
zobacz
Lokalizacja:
67-120 Broniszów, Polska
30 stycznia 2017
Sekrety zamku Książ
Joanna Lamparska w swojej książce "Dolny Śląsk jakiego nie znacie" napisała: "Zwiedziłam pół świata. Ale ilekroć wracam z kolejnej Kambodży, Syrii czy Malezji, zadaję sobie to samo pytanie: po co się tam pchałam. [...] Mniej więcej na początku drugiego tygodnia podróży uświadamiam sobie, że cała ta egzotyka jest tylko marnym cieniem mojego Dolnego Śląska. Oni tam, daleko, nie mają naszych zamków, pałaców, pełnych tajemnic podziemi, romantycznych parków przy dawnych rezydencjach, przydrożnych kapliczek, pokutnych krzyży i górskich sanktuariów."
Trudno nie zgodzić się z autorką wielu książek o Dolnym Śląsku i jego tajemnicach. Wiele sekretów kryje też zamek Książ, który odwiedziliśmy latem ubiegłego roku. Pomysł zobaczenia tej niezwykłej budowli przyszedł do głowy również wielu innym turystom, stąd już na wstępie nie było łatwo. Nie sposób było dostać się na niewielki parking tuż przy zamku. Zostawiliśmy samochód na trochę odległym miejscu, gdzie także trzeba było się trochę postarać, by znaleźć wolne miejsce. W końcu się udało i już pieszo ruszyliśmy w kierunku zamku.
Po dotarciu do murów zamkowych obejrzeliśmy sobie budowlę od zewnątrz, z góry popatrzyliśmy na piękne widoki okolic i podczas naszego obchodu spotkaliśmy... dwa czarne koty wygrzewające się w słońcu. Sympatyczne zwierzaki nie za bardzo przejmowały się tym, co wokół nich się dzieje.
Aby wejść do zamku i obejrzeć jego niektóre wnętrza, trzeba było kupić bilety. Kolejka do kas była bardzo dłuuuga, ale po chwili stania w niej zauważyliśmy, że w rogu zamkowego przedsionka ustawiony został biletomat. Tu poszło szybko i sprawnie, a sprzedaż biletów była wiązana, ponieważ cena obejmowała również wstęp do wałbrzyskiej palmiarni oddalonej zaledwie 3 kilometry od Książa. Z biletami weszliśmy do zamku, gdzie przewodnik oprowadził nas po wybranych miejscach udostępnionych dla turystów. Zobaczenie całości i tak nie byłoby możliwe, ponieważ budowla jest ogromna. Tylko kubatura samego gmachu głównego to około 150 tysięcy metrów sześciennych. W zamku położonym nad stromym urwiskiem jest 414 komnat, a w nich 200 kominków. W sumie, z zabudowaniami gospodarczymi jest w Książu ponad 600 pomieszczeń. Pod względem kubatury jest to trzecia warownia w Polsce i pierwsza na Śląsku. Nad całym ogromem zamku Książ czuć ducha czasów i jej ostatniej przedwojennej właścicielki - księżnej Daisy.
Joanna Lamparska w swojej książce "Dolny Śląsk jakiego nie znacie" napisała: "Zwiedziłam pół świata. Ale ilekroć wracam z kolejnej Kambodży, Syrii czy Malezji, zadaję sobie to samo pytanie: po co się tam pchałam. [...] Mniej więcej na początku drugiego tygodnia podróży uświadamiam sobie, że cała ta egzotyka jest tylko marnym cieniem mojego Dolnego Śląska. Oni tam, daleko, nie mają naszych zamków, pałaców, pełnych tajemnic podziemi, romantycznych parków przy dawnych rezydencjach, przydrożnych kapliczek, pokutnych krzyży i górskich sanktuariów."
Trudno nie zgodzić się z autorką wielu książek o Dolnym Śląsku i jego tajemnicach. Wiele sekretów kryje też zamek Książ, który odwiedziliśmy latem ubiegłego roku. Pomysł zobaczenia tej niezwykłej budowli przyszedł do głowy również wielu innym turystom, stąd już na wstępie nie było łatwo. Nie sposób było dostać się na niewielki parking tuż przy zamku. Zostawiliśmy samochód na trochę odległym miejscu, gdzie także trzeba było się trochę postarać, by znaleźć wolne miejsce. W końcu się udało i już pieszo ruszyliśmy w kierunku zamku.
Po dotarciu do murów zamkowych obejrzeliśmy sobie budowlę od zewnątrz, z góry popatrzyliśmy na piękne widoki okolic i podczas naszego obchodu spotkaliśmy... dwa czarne koty wygrzewające się w słońcu. Sympatyczne zwierzaki nie za bardzo przejmowały się tym, co wokół nich się dzieje.
Aby wejść do zamku i obejrzeć jego niektóre wnętrza, trzeba było kupić bilety. Kolejka do kas była bardzo dłuuuga, ale po chwili stania w niej zauważyliśmy, że w rogu zamkowego przedsionka ustawiony został biletomat. Tu poszło szybko i sprawnie, a sprzedaż biletów była wiązana, ponieważ cena obejmowała również wstęp do wałbrzyskiej palmiarni oddalonej zaledwie 3 kilometry od Książa. Z biletami weszliśmy do zamku, gdzie przewodnik oprowadził nas po wybranych miejscach udostępnionych dla turystów. Zobaczenie całości i tak nie byłoby możliwe, ponieważ budowla jest ogromna. Tylko kubatura samego gmachu głównego to około 150 tysięcy metrów sześciennych. W zamku położonym nad stromym urwiskiem jest 414 komnat, a w nich 200 kominków. W sumie, z zabudowaniami gospodarczymi jest w Książu ponad 600 pomieszczeń. Pod względem kubatury jest to trzecia warownia w Polsce i pierwsza na Śląsku. Nad całym ogromem zamku Książ czuć ducha czasów i jej ostatniej przedwojennej właścicielki - księżnej Daisy.

Źródła:
1. M. Perzyński, Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny, Wrocław 2006.
2. J. Lamparska, Dolny Śląsk jakiego nie znacie, Wrocław 2002.
3. F. Koska, Sudeten-Album, ostatnia grafika, Wrocław, Berlin 1846-1862, domena publiczna.
Fotografie: Wiesław Zięba
Zobacz również:
Etykiety:
atrakcje turystyczne,
dolnośląskie,
Książ,
lokalny przewodnik,
tajemnice,
Wałbrzych,
wnętrza,
zabytki,
zamki,
zobacz
Lokalizacja:
Piastów Śląskich 1, 58-306 Wałbrzych, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)