Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamki. Pokaż wszystkie posty

30 lipca 2020

Zamek w Międzyrzeczu - lubuska atrakcja turystyczna

      Tym razem wybraliśmy się do Międzyrzecza, a celem naszej wizyty były pozostałości gotyckiego czternastowiecznego zamku. Międzyrzecz jest miastem powiatowym w województwie lubuskim i leży między rzekami: Obrą i Paklicą. Stąd nazwa tego jednego z najstarszych miast Polski. Jego historia liczy sobie ponad tysiąc lat. Już na samym początku naszego zwiedzania zwróciliśmy uwagę na drewniane figury Pierwszych Męczenników Polski. Bracia międzyrzeccy zostali zamordowani w pobliskim benedyktyńskim klasztorze w 1003 roku. Następnie uznano ich za świętych. Potem udaliśmy się do budynku muzeum gdzie kupiliśmy bilety i kolejny znaczek turystyczny do naszej kolekcji. 

Drewniane figury braci międzyrzeckich, pierwszych męczenników Polski

     Do ruin zamku weszliśmy drewnianym mostem, a potem rozpoczęliśmy zwiedzanie przeciskając się wąskimi schodami na wyższy poziom. Z góry mogliśmy popatrzeć na najbliżej położone obiekty: dom bramny i muzeum. Następnie zeszliśmy na duży plac położony pomiędzy dawnymi murami. Uwagę zwraca bardzo dobre utrzymanie terenu. Trawa skoszona, czysto i przyjemnie. W dodatku pogoda dopisała na takie spotkanie z historią. Na samo zakończenie weszliśmy do izby tortur, która przygotowana została bardzo współcześnie, ale niektóre akcesoria mogły budzić grozę. Warto też zwiedzić park wokół zamku. Spacer tutaj to prawdziwa przyjemność.  


Wejście do zamku w Międzyrzeczu przez drewniany most.

Most prowadzący do zamku w Międzyrzeczu.

Park w Międzyrzeczu, zieleń i drzewa.

Budynek administracyjny zamku w Międzyrzeczu.

Spacer po koronie zamku w Międzyrzeczu.

Mury zabytkowego zamku w Międzyrzeczu.

Ceglane mury zamku w Międzyrzeczu.

Dziedziniec zamku w Międzyrzeczu.

Armata na murach zamkowych w zamku Międzyrzecz.

Dziedziniec zamkowy zamku w Międzyrzeczu.

Dawna sala tortur na zamku w Międzyrzeczu.

Odtworzone miejsce kaźni na zamku w Międzyrzeczu.

Zamek w Międzyrzeczu, jedno z wejść.

Wokół murów zamku w Międzyrzeczu.

     Trochę historii. W 1296 r. Międzyrzecz dostał się pod panowanie brandenburskie. Powrócił w granice Polski w 1329 r. po wojnie Władysława Łokietka z margrabią Ludwikiem V Bawarskim. Gotycki zamek został wybudowany na dawnych wałach grodu w II połowie XIV wieku za panowania Kazimierza Wielskiego. Budowa trwała około 30 lat. 

     W latach 1382-1385 podczas wojny domowej w Wielkopolsce, wojska starosty generalnego Domarata z Pierzchna dokonywały z międzyrzeckiej warowni licznych wypraw łupieskich na dobra zbuntowanego rycerstwa.
     W 1474 r. Międzyrzecz został na kilka miesięcy opanowany przez siły księcia żagańskiego Jana II Szalonego, którego wspierały oddziały Czarnego Legionu (Fektet Sereg).
     W latach 1520-1533 zamek został odbudowany w zmienionej, renesansowej formie, a trochę później gruntownie zmodernizowany: zyskał m.in. dwie potężne basteje artyleryjskie i nową bramę. W 1564 roku podzamcze mieściło browar, łaźnię, trzy stajnie, spichlerz, wozownię, młyn prochowy i inne budynki. Przełom XVI i XVII wieku to złoty okres w historii międzyrzeckiej warowni. 
     Podczas potopu szwedzkiego zamek został zajęty przez Szwedów. W II połowie XVII w. popadł w ruinę. Mimo dalszych zniszczeń w III wojnie północnej (1700-1721), został częściowo odbudowany z przeznaczeniem do pełnienia funkcji gospodarczych oraz mieszkalnej (dla czeladzi starostów). 
     Po II rozbiorze obiekt został przejęty przez Królestwo Prus. Służył w tym czasie jako kompleks magazynów, a na stokach wałów uprawiano winorośl.      W latach 50. XX wieku zamek został zakonserwowany jako trwała ruina. Międzyrzecz gościł w swych murach m.in. trzech cesarzy i co najmniej pięciu królów. 

   

Wejście do zamku w Międzyrzeczu. Będziemy zwiedzać.

Zamek w Międzyrzeczu czeka na turystów.

Bilety wstępu do zamku w Międzyrzeczu oraz znaczek turystyczny. Pamiątki z zamku w Międzyrzeczu.



23 lutego 2018

Spacerkiem po... Broniszowie

   Spacerek po Broniszowie nie może być zbyt długi. To mała miejscowość w województwie lubuskim, w gminie Kożuchów. Warto tu jednak zajrzeć do interesującego kościoła pw. św. Anny i w okolice średniowiecznego zamku.
   
Kościół w Broniszowie. Historia kościoła rozpoczyna się już w XIV wieku od drewnianej budowli. W tym miejscu ok. 1600 r. zbudowano kościół murowany. Był on wielokrotnie przebudowywany i remontowany i dzisiaj nie wygląda jak dawniej. Trudno jest określić styl architektoniczny kościoła, natomiast wyposażenie wnętrza jest rokokowe. 















   Zamek w Broniszowie. W tym miejscu już w XII wieku zbudowano zamek rycerski, którego właścicielem był komes Bytomia Odrzańskiego. Na początku XVII w. zamek rozbudowano w renesansową budowlę. Później, w XIX wieku, do renesansowego dworu dobudowano ceglany mur i basztę oraz otoczono fosą. W 1839 r. właścicielami majątku stała się rodzina von Tschamer und Quaritz. Po wojnie obiekt zajmował PGR, a obecnie jest w rękach prywatnych i trwa tu remont. Do wnętrza nie weszliśmy. Przez okna widać było tylko pomieszczenia wypełnione materiałami budowlanymi. 










Zobacz również:


                


30 stycznia 2017

Sekrety zamku Książ

   Joanna Lamparska w swojej książce "Dolny Śląsk jakiego nie znacie" napisała: "Zwiedziłam pół świata. Ale ilekroć wracam z kolejnej Kambodży, Syrii czy Malezji, zadaję sobie to samo pytanie: po co się tam pchałam. [...] Mniej więcej na początku drugiego tygodnia podróży uświadamiam sobie, że cała ta egzotyka jest tylko marnym cieniem mojego Dolnego Śląska. Oni tam, daleko, nie mają naszych zamków, pałaców, pełnych tajemnic podziemi, romantycznych parków przy dawnych rezydencjach, przydrożnych kapliczek, pokutnych krzyży i górskich sanktuariów."
   Trudno nie zgodzić się z autorką wielu książek o Dolnym Śląsku i jego tajemnicach. Wiele sekretów kryje też zamek Książ, który odwiedziliśmy latem ubiegłego roku. Pomysł zobaczenia tej niezwykłej budowli przyszedł do głowy również wielu innym turystom, stąd już na wstępie nie było łatwo. Nie sposób było dostać się na niewielki parking tuż przy zamku. Zostawiliśmy samochód na trochę odległym miejscu, gdzie także trzeba było się trochę postarać, by znaleźć wolne miejsce. W końcu się udało i już pieszo ruszyliśmy w kierunku zamku. 
   Po dotarciu do murów zamkowych obejrzeliśmy sobie budowlę od zewnątrz, z góry popatrzyliśmy na piękne widoki okolic i podczas naszego obchodu spotkaliśmy... dwa czarne koty wygrzewające się w słońcu. Sympatyczne zwierzaki nie za bardzo przejmowały się tym, co wokół nich się dzieje. 
   Aby wejść do zamku i obejrzeć jego niektóre wnętrza, trzeba było kupić bilety. Kolejka do kas była bardzo dłuuuga, ale po chwili stania w niej zauważyliśmy, że w rogu zamkowego przedsionka ustawiony został biletomat. Tu poszło szybko i sprawnie, a sprzedaż biletów była wiązana, ponieważ cena obejmowała również wstęp do wałbrzyskiej palmiarni oddalonej zaledwie 3 kilometry od Książa. Z biletami weszliśmy do zamku, gdzie przewodnik oprowadził nas po wybranych miejscach udostępnionych dla turystów. Zobaczenie całości i tak nie byłoby możliwe, ponieważ budowla jest ogromna. Tylko kubatura samego gmachu głównego to około 150 tysięcy metrów sześciennych. W zamku położonym nad stromym urwiskiem jest 414 komnat, a w nich 200 kominków. W sumie, z zabudowaniami gospodarczymi jest w Książu ponad 600 pomieszczeń. Pod względem kubatury jest to trzecia warownia w Polsce i pierwsza na Śląsku. Nad całym ogromem zamku Książ czuć ducha czasów i jej ostatniej przedwojennej właścicielki - księżnej Daisy.


































Źródła: 
1. M. Perzyński, Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny, Wrocław 2006.
2. J. Lamparska, Dolny Śląsk jakiego nie znacie, Wrocław 2002. 
3. F. Koska, Sudeten-Album, ostatnia grafika, Wrocław, Berlin 1846-1862, domena publiczna.
Fotografie: Wiesław Zięba



Zobacz również: