Pokazywanie postów oznaczonych etykietą atrakcje turystyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą atrakcje turystyczne. Pokaż wszystkie posty

16 marca 2025

Leniwie w Leniwce

     Chyba każdy z nas marzy czasem o chwili spokoju i wytchnienia. Chciałoby się wtedy znaleźć gdzieś, gdzie czas się zatrzymał, bez pośpiechu i w otoczeniu zieleni. No cóż, zieleń jest również ukojeniem dla duszy i ciała. Sami właściwie też mieszkamy w takim spokojnym, trochę oddalonym od ludzi miejscu, ale warto zajrzeć również tam, gdzie nas jeszcze nie było. 

     Leniwka to nawet nie wieś. To osada, która liczy sobie zaledwie sześć budynków. Sercem osady duży dom z czerwonej cegły. Kiedyś był młynem, a dziś znajduje się tutaj hotel, restauracja i winiarnia. Ważne jest też otoczenie. Wokół jest mnóstwo zieleni z pięknym starym sadem. Akurat dojrzewały jabłka. W bliskim sąsiedztwie młyna jest też niewielki staw, pokryty rzęsą wodną. Wokół pokrzywy, zarośla i ścieżka, po której można spacerować. Do tego ptaki, motyle. Krótko mówić sielanka

     W Leniwce, na odkrytym tarasie, zjedliśmy obiad, potem zrobiliśmy sobie spacer wokół stawu, a trochę dłużej zatrzymaliśmy się w sadzie. Ile tu różnych jabłoni, między nimi ławeczki, maszyny rolnicze i śpiewające ptaki. Zrobiliśmy trochę pamiątkowych zdjęć, po czym wróciliśmy na naszą wyspę. 

     Jak dojechać do Leniwki? Sprawa nie jest taka oczywista za pierwszym razem, ale można trafić. Do osady dojechaliśmy od drogi krajowej 92, potem jechaliśmy wąską, polną drogą, aż zobaczyliśmy budynki. Dobrze tylko, że nic nie jechało z naprzeciwka. Trudno byłoby się minąć. Dołączamy link do mapy Leniwka

Leniwka, w tym budynku jest hotel i restauracja, gdzie kiedyś był stary młyn.

Staw z rzęsą wodną w osadzie Leniwka.

W osadzie Leniwka jest dużo zieleni.

Staw w Leniwce, a wokół dużo zieleni.

Restauracja w Leniwce zaprasza gości.

Stary sad w Leniwce i dojrzewające czerwone jabłka.

W Leniwce jest piękny stary sad, gdzie przeważają jabłonie.

Jabłka w Leniwce obrodziły.

Na ławce w Leniwce siedzi autor fotografii Wiesław Zięba.

W Leniwce dojrzewają jabłka.

Zabudowania Leniwki, w których znajduje się hotel, restauracja i winiarnia.

Leniwka, 17 sierpnia 2023. Fotografie: W. Zięba, G. Zięba


14 kwietnia 2018

Dobry diabeł zaprasza do pałacu w Żaganiu

   Rzeźbiarz tworzył maszkarony. Jedne po drugim. W końcu zabrakło mu weny twórczej i nowych pomysłów. Zdesperowany artysta zawarł pakt z diabłem, że ten będzie mu pozował do kolejnych, za każdym razem innych, twarzy. Nie ma nic za darmo, więc po śmierci rzeźbiarza, jego dusza miała należeć do Złego. Stało się to zaraz po ukończeniu pracy przez artystę, gdy diabeł pokazał mu swoje prawdziwe oblicze. Przerażony rzeźbiarz spadł z rusztowania i w ten sposób zakończył swój żywot.


   Powyższa legenda związana jest z Pałacem Lobkowitzów w Żaganiu. Stoi on nad brzegiem rzeki Bóbr i jest otoczony parkiem krajobrazowym. Barokowy pałac zbudowany jest z trzech kondygnacji, a wiedzie do niego murowany most nad suchą fosą. Okna zakończone są maszkaronami nazywanymi grymasami diabła. Jest ich aż 197 i to właśnie z nimi związana jest wcześniej przytoczona legenda. Maszkarony wykonane zostały przez nieznanego rzeźbiarza według szkiców Leonarda da Vinci.


   Dla rzeźbiarza z Żagania - Jerzego Kupczyka, mroczne postacie umieszczone nad oknami stały się inspiracją do stworzenia niezwykłej, diabelskiej kolekcji. Odwiedziliśmy ją w podziemiach żagańskiego pałacu. Wśród drewnianych diabełków mogliśmy rozpoznać muzykantów, myśliwych, piłkarza, listonosza, posła, pracownika ZUS, żołnierza, fryzjera i wielu innych. W sumie jest ich ponad 140. 






















Zobacz również: 


                



11 lipca 2017

Widziane z góry - wieża w Świętnie

   W ostatnią niedzielę wybraliśmy się do Świętna w województwie wielkopolskim, by zobaczyć i wspiąć się na wieżę widokową. Zbudowana została ona całkiem niedawno, więc byliśmy ciekawi jak wygląda sama wieża i jej otoczenie. Najpierw dotarliśmy do leśnego parkingu specjalnie przygotowanego dla odwiedzających wieżę widokową. I tu małe zaskoczenie. Parking był pełen samochodów i motocykli. Stąd trzeba było pieszo przebyć jeszcze kilometr, by dotrzeć do celu. Nie dotyczyło to rowerzystów. Ci mogli spokojnie podjechać prawie pod samą wieżę. Sam spacer przez las przy ładnej pogodzie nie był wielkim wysiłkiem. Po drodze można było jeszcze częstować się jagodami, które rosły po obu stronach leśnego traktu. Sama wieża położona jest na wzgórzu zwanym Górą Kapliczną i ma ok. 30 metrów wysokości, a na jej najwyższą platformę wchodzi się wygodnymi drewnianymi schodami. Niestety, zapomniałem policzyć, ile jest tych stopni. To niedopatrzenie muszę jeszcze kiedyś nadrobić. Z góry można popatrzeć na okoliczne bory i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Ogólnie rzecz ujmując, wieża widokowa w Świętnie jest świetnym miejscem na krótki niedzielny wypad. Wchodzi się na nią za darmo i na własną odpowiedzialność. Obowiązuje tutaj regulamin, który widziałem przynajmniej w dwóch miejscach tuż przy wieży. 
















   Las daje duże możliwości do obserwacji przyrodniczych. Po drodze zrobiłem kilka zdjęć, które tutaj dołączam. Na skraju lasu, w nasłonecznionych miejscach tuż przy asfaltowej drodze rosła macierzanka. Jej zapach przyciągał trzmiele i liczne motyle. Co ciekawe, były to wyłącznie przeplatki atalie. Jeden z przedstawicieli tego niewielkiego motyla jest na drugim zdjęciu. Oprócz pospolicie rosnących w lesie czarnych jagód, widziałem również borówkę brusznicę. Spotkałem też ciekawego, jasnobrązowego motyla, który niewiele różnił się od kawałków złuszczonej kory sosny. Zrobiłem mu kilka fotek, lecz gdy znudziło mu się pozowanie do zdjęć, przewrócił się na plecy i udawał osobnika martwego. Niestety, nie udało mi go oznaczyć i nie wiem, co to za gatunek. 







Fotografie: Wiesław Zięba



Zobacz również: