Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

14 stycznia 2017

Lapidarium rzeźby nagrobnej w Kożuchowie

   W południowej części województwa lubuskiego, w powiecie nowosolskim, leży Kożuchów. W mieście tym znaleźliśmy się za sprawą ks. Jana, który zorganizował nam kolejny wyjazd w poszukiwaniu ciekawych, choć często mało znanych miejsc. Wędrując ulicą 1 Maja, minęliśmy kościół pw. św. Ducha (pierwsza fotografia). Swym wyglądem  nie przypomina on świątyni, jedynie krzyż na zwieńczeniu budowli sugeruje, że jest to miejsce religijnego kultu. Kiedyś przy kościele znajdował się protestancki cmentarz, lecz został on zlikwidowany w XIX wieku, a na jego miejscu, w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, utworzono lapidarium sepulkralne (rzeźby nagrobnej).


   Na teren cmentarza weszliśmy dużą, drewnianą bramą i od razu wśród starych drzew zobaczyliśmy stare płyty nagrobne. Jest ich tu ok. 200. Mają różne kształty, inskrypcje oraz motywy dekoracyjne. Całość cmentarnego krajobrazu uzupełnia przyroda, na którą składają się głównie stare drzewa z wijącym się  po ich pniach bluszczem. Lapidarium w Kożuchowie trudno opisać słowami, więc zapraszam na krótki, fotograficzny spacer po dawnym cmentarzu. 



dawny kościół, na zapleczu którego znajdował się szpital

brama drewniana, lapidarium w Kożuchowie

nagrobki, płyty, inskrypcje, zieleń

lipy, brzozy, bluszcz

rzeźby, płyty, cmentarz, lapidarium

rzeźby, mur cmentarza w Kożuchowie

Kożuchów, stary cmentarz, brzoza

cmentarz znajduje się przy ulicy 1 Msjs










Źródło: Strona internetowa lubuskiego konserwatora przyrody www.lkwz.pl 
Fotografie: Wiesław Zięba




Zobacz również: 


                



05 października 2016

Park Miłości w Lubniewicach

   Już w samej nazwie miejscowości Lubniewice możemy odnaleźć cząstkę miłości. Slogan promujący to jedno z najmniejszych miast polskich brzmi równie zachęcająco: "Lubniewice - miejsce, które pokochasz". Za co można polubić tę lubuską miejscowość położoną nad pięknymi jeziorami Lubiąż i Krajnik? Myślę, że również za Park Miłości, który powstał tu w starym, zabytkowym parku. Ustawione zostały tu rzeźby tematycznie nawiązujące do miłości. Prace te powstały w ramach warsztatów rzeźbiarskich i dziś stanowią bazę dla pozostałej części parku. A jest tu również mostek nad rzeką Lubniewką, gdzie odwiedzający mogą zawiesić kłódkę na znak swojego nieprzemijającego uczucia. Duże kłódki i małe kłódeczki ozdobione są imionami zakochanych, datami, rysunkami oraz trwale zatrzaśnięte na balustradach. Gdzie klucze do owych kłódek? Pewnie na dnie Lubniewki. Nie da się już nimi niczego otworzyć. Wśród parkowego starodrzewia jest również pień starego uschniętego dębu. Tu swoje miejsce znalazło logo Parku Miłości oraz tablice z nazwiskami Przyjaciół Parku. Jednym z ciekawszych miejsc jest ławeczka miłości dedykowana dr Michalinie Wisłockiej. To właśnie w Lubniewicach autorka "Sztuki Kochania" przeżyła swoją wielką miłość. 


W Lubniewicach jest park nazwany imieniem znanej lekarki.

niepozorna brama kryje wejście do pięknego parku w Lubniewicach

drewniane wskazówki prowadzące do mostka miłości

ławeczka w Lubniewicach dedykowana jest Michalinie Wisłockiej

duży kamień przy ławeczce miłości w Lubniewicach

jedna z rzeźb  przedstawiająca miłość dwojga ludzi

mężczyzna wspierający kobietę przy ścieżce

dłoń w którym znajduje się dziecko w parku w Lubniewicach

niewielka rzeczka przepływająca przez Lubniewice

kamień, na którym są informacje o mostku w Lubniewicach

w parku w Lubniewicach znajduje się mostek miłości

kłódki zawieszone na balustradzie w Lubniewicach

kłódka z imionami, datą oraz informacjami o zaręczynach

na starym dębie są tabliczki z przyjaciółmi parku w Lubniewicach

roślinność w kształcie serca nad jeziorem w Lubniewicach

miłosna rzeźba oświetlona słońcem

dom, w którym odpoczywała autorka "Sztuki kochania"

przy ścieżce w Lubniewicach rzeźba z serduszkami

rzeźba ptaków w Parku Miłości w Lubniewicach



Zobacz również:


                

13 lutego 2013

Serca na walentynki

     Polskie walentynki zaczęły się w roku 1992 od Harleqina, gdy Nina Kowalewska, wówczas szefowa jego polskiej filii, zachęciła w telewizji do przeszczepienia do Polski tego święta miłości. Podobno korzenie tradycji Dnia Zakochanych sięgają starożytności. Dzień 14 lutego był w Rzymie wigilią Luperkalii, święta poświęconego Faunowi, bogowi pasterzy, opiekunowi trzód i lasów, święta oczyszczenia i płodności.
     Chrześcijańskim patronem Dnia Zakochanych został święty Walenty, który duszpasterzował w Rzymie, asystując m.in. męczennikom idącym na śmierć. Sam zginął śmiercią męczeńską w okresie panowania cesarza Klaudiusza II Gota. W Polsce święty ten czczony jest jako patron w chorobach nerwowych i przy padaczce. Patronuje diecezji przemyskiej, a także wszystkim zakochanym. Według niektórych antropologów znane dziś walentynki mają nawiązywać do pogańskiego zwyczaju, kiedy to chłopcy wypisywali na murach imiona swych ukochanych, powierzające je bogini Junonie.
     Jak widać z powyższych opisów, prawie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Jakby nie patrzeć, święto  to przyjęło się w Polsce nie tylko wśród młodzieży ale i starszych. No cóż, sympatyczne.
     Poniżej moje zdjęcie serca, które stworzyła natura. Zakochany ziemniak, który musiał kryć się ze swym uczuciem pod ziemią? Nie wiem. Drugie serce powstało w interesującym programie online: Silk pod wpływem sugestii Anny Wrocławianki, która ten program znalazła i na swoim blogu zachęcała do wypróbowania.
     Z okazji walentynek wszystkim moim gościom życzę duuuuużo miłości.


Podczas pisania tego posta korzystałem z:
Polskie tradycje świąteczne, H. Szymanderska, Warszawa 2003
Wielka księga świętych, Z. Bauer, A. Leszkiewicz, Warszawa 2003
Program Silk na stronie: http://new.weavesilk.com 
Inspiracji Anki Wrocławianki z bloga http://zamoimidrzwiami.blogspot.com
Zdjęcia ziemniaka, które już wcześniej wykorzystałem na swoim blogu. (tym razem bez retuszu, bo prawdziwa miłość tego nie potrzebuje.

kartofel, serduszko, święto, walentynki


fiolet, kompozycja, walentynki, zakochani



A może zobaczysz też post o nietypowym święcie na blogu Koło domu: Majka na dzień kota?